Erynie. Sześć odcinków za mną. Pierwsze trzy są średnie, kolejne trzy dużo lepsze - klimat jakiś jest, intryga też, ale trochę to wszystko sterylne, skromne, przydałoby się więcej ludzi, więcej samochodów i bryczek na ulicach, więcej brudu i smrodu. Spory plus na w miarę zamkniętą formułę, to znaczy te trzy odcinki to jeden konkretny wątek, śledztwo z otwartą furtką do kolejnego śledztwa i historii (i tak w pierwszych trzech chodzi o morderstwa oparte o jakieś żydowskie czarymary, w kolejnych trzech o zwyrola, co skrzywdził córkę jednego bandziora, i tak dalej, i tak dalej), więc wszystko idzie w miarę płynnie. Dorociński jako Popielski się sprawdza, chociaż trochę inaczej go sobie wyobrażałem (ale i tam #TeamMock), za to Gorodeckaja jako Leokadia jest bardzo fajna, a i paru innych aktorów i aktorem w tle też dają radę. Klną, gdy trzeba, krew jest, gdy trzeba, full frontal też jest, gdy trzeba, po prostu... no, mogło być dużo lepiej, ale nie jest źle :)
03-11-2022, 16:45





