(11-11-2022, 12:03)Bucho napisał(a):Nie wiem, ja nie czytalem dużo komiksów z Lobo, ale tam jakiegoś szczegolnego seksu chyba nie bylo, bo to jednak byl wciaz mainstreamowy komiks - nie wiem czy tam nawet przekleństwa były. (Bo brutalność zawsze łatwiej przechodziła w komiksach.) Mysle, ze bez Rki Lobo nie ma sensu i Gunn o tym wie. TSS moglo sie nie zwrocic, ale z jakiegos powodu jednak oddali Gunnowi kontrolę nad tym filmowym światem - więc myślę, że Lobo z mniejszym niż TSS budżetem, ale z Rką jest wielce prawdopodobny. A sam Gunn, jakby sie tym zajął, to w swoich dobrych momentach totalnie mógłby napisać dobry, zabawny, film o Lobo.(11-11-2022, 11:28)Crov napisał(a):(11-11-2022, 11:22)Bucho napisał(a): Oba wybory dobre, ale Momoa dla mnie jednak ciut lepszy, przy czym tu jest wiadomy problem obsadowy. Drugi problem, wspolczesne kino i ogolny pierdolnik decyzyjno-artystyczny w DC, gdzie naprawde wtapie, ze oni oddadza ducha komiksu i zrobia z tego R-rated jazde bez trzymanki.Akurat z gore nie ma tam jakiegoś strasznego problemu. TSS Gunna dawalo z tym rade totalnie.
Krew to akurat jeden z mniejszych problemow. Brutalnosc to jedno, ale Lobo to tez harkdorowy hedonista :) No i tu pytanie, czy DC zaryzykuje R-ke na film z tak malo znana postacia, gdzie TSS Gunna sie w USA nawet nie zwrocil. I jasne, jest sobie erkowy Deadpool, ktory byl wielkim sukcesem, ale jakos mam watpliwosci, ze DC dostarczy na poziomie historii, humoru itd, co potencjalnie przelozy sie na sukces filmu.
11-11-2022, 17:45





