Piłsudski - dziś 11 listopada, w którym świętujący oddanie władzy japońsko-austriackiemu agentowi i idolowi Hitlera. I dlatego w krótkiej polskiej piłce film o nim.
Ani razu nie widziałem Piłsuda - tylko w aktorzącego Szyca w nieprzekonywującej charakteryzacji. Zwłaszcza wąsy nie są wiernie odtworzone - nie zasłaniają ust (zresztą Piłsudski je nosił, by ukryć dwa wybite zęby przez rosyjskich sołdatów - o, można byłoby to zawrzeć w filmie). I dopiero w ostatniej scenie jak jedzie do Warszawy po stołek wygląda... w miarę... podobnie.
W dodatku bardziej z castingiem przestrzelili jak się da - Borys Szyc za cholerę nie wygląda jak Ziuk i prezentuje się jak chłop z Galicji, a nie pomaga też, iż więcej scen jest, gdzie nosi pełny zarost. I bardziej w niektórych scenach z tym wysławianiem przypominał Wałęsę, a jednak Piłsudski miał trochę lepsze pochodzenie. I generalnie zachowuje się jak niezrównoważony nieokrzesaniec - normalnie bym pochwalił, bo temu zbrodniarzowi się przyda, ale twórcy chyba nie to mieli na myśli. I też Legiony Polskie nie lepsze – jakiś wojak wbija się z buta w jakąś chłopską chatę i szura do przerażonych chłopów, że nie chcą walczyć o niepodległość.
Realizacyjnie poprawnie, ale to poziom telewizyjnej produkcji, a uczucie taniości wzmagają chłodne filtry. I szybciej nadaje do wstawek do dokumentu. Ale rozwaliły mnie plansze z napisami objaśniającymi pokrótce wydarzenia (zamiast je sensownie pokazać). Serio, początkowa narracja zamiast standardowego bloczku są zmontowane jak napisy początkowe, przez co omal nie przeoczyłem.
Może daleko temu do tragicznej produkcji, ale niespecjalnie bym polecił i na pewno PRL zrobił jakiś lepszy film o Piłsudskim.
5/10
Ani razu nie widziałem Piłsuda - tylko w aktorzącego Szyca w nieprzekonywującej charakteryzacji. Zwłaszcza wąsy nie są wiernie odtworzone - nie zasłaniają ust (zresztą Piłsudski je nosił, by ukryć dwa wybite zęby przez rosyjskich sołdatów - o, można byłoby to zawrzeć w filmie). I dopiero w ostatniej scenie jak jedzie do Warszawy po stołek wygląda... w miarę... podobnie.
W dodatku bardziej z castingiem przestrzelili jak się da - Borys Szyc za cholerę nie wygląda jak Ziuk i prezentuje się jak chłop z Galicji, a nie pomaga też, iż więcej scen jest, gdzie nosi pełny zarost. I bardziej w niektórych scenach z tym wysławianiem przypominał Wałęsę, a jednak Piłsudski miał trochę lepsze pochodzenie. I generalnie zachowuje się jak niezrównoważony nieokrzesaniec - normalnie bym pochwalił, bo temu zbrodniarzowi się przyda, ale twórcy chyba nie to mieli na myśli. I też Legiony Polskie nie lepsze – jakiś wojak wbija się z buta w jakąś chłopską chatę i szura do przerażonych chłopów, że nie chcą walczyć o niepodległość.
Realizacyjnie poprawnie, ale to poziom telewizyjnej produkcji, a uczucie taniości wzmagają chłodne filtry. I szybciej nadaje do wstawek do dokumentu. Ale rozwaliły mnie plansze z napisami objaśniającymi pokrótce wydarzenia (zamiast je sensownie pokazać). Serio, początkowa narracja zamiast standardowego bloczku są zmontowane jak napisy początkowe, przez co omal nie przeoczyłem.
Może daleko temu do tragicznej produkcji, ale niespecjalnie bym polecił i na pewno PRL zrobił jakiś lepszy film o Piłsudskim.
5/10
11-11-2022, 23:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-11-2022, 23:49 przez OGPUEE.)





