piXi napisał(a):Kilku znajomych, którzy są teraz w USA poszło na ten film nie widząc nawet poprzedniej części tylko dlatego, że "ciekawe jak zagrał ten aktor co się przećpał w czasie produkcji"...Powinszować znajomych. Nie, nie jestem złośliwy, tylko szczery. Oni przynajmniej też :wink:
piXi napisał(a):Oglądałem na CNN rozmowy z ludźmi po wyjściu z seansu, nikt nic nie wspomniał o reżyserii CN czy grze CB, tylko wszyscy o HL...To niekoniecznie wynika z faktu, że aktor nie żyje. To na Jokerze oparta była kampania marketingowa filmu, to o tym jak fantastyczna będzie rola Ledgera wypowiadali się na długo przed premierą (oraz śmiercią Heatha) aktorzy, to Joker jest głównym bad guyem i to tej roli/postaci byli tak wszyscy ciekawi.
23-07-2008, 06:10





