A może na odwrót? Może życie Shamara jest tak szałowe, że niełatwo go ruszyć byle filmem?
Ze swojej strony powiem, że widziałem ten film dość dawno, ale przyznaję Shamarowi, że mało śmieszy. Oczywiście nie twierdzę, że to go przekreśla jako film (co najwyżej jako komedię). Tylko że rzeczywiście nie było to jakoś wybitne - czasu poświęconego na seans nie uważałem wprawdzie za zmarnowany, ale nigdy nie miałem ochoty na powtórkę.
Ze swojej strony powiem, że widziałem ten film dość dawno, ale przyznaję Shamarowi, że mało śmieszy. Oczywiście nie twierdzę, że to go przekreśla jako film (co najwyżej jako komedię). Tylko że rzeczywiście nie było to jakoś wybitne - czasu poświęconego na seans nie uważałem wprawdzie za zmarnowany, ale nigdy nie miałem ochoty na powtórkę.
07-12-2022, 15:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-12-2022, 15:31 przez al_jarid.)





