Ja w swojej megaobszernej recenzji sprzed dekady (która wisi gdzieś na stronie KMF-u, a także w różnych mrocznych czeluściach internetu) obiecałem, że nie pójdę na sequel, więc straciłbym honor, wybierając się teraz do kina. To raz. A dwa, że - tak jak przypuszczałem przed dekadą - w ogóle mnie na tego "Avatara 2" nie ciągnie. I mogę podtrzymać to, co napisałem przed wieloma laty:
"Ludzie znowu ruszą do kin jak zaczarowani, ale ja wysiadam z tej kolejki i, gdy pojawi się “Avatar 2”, z pewnością nie będzie mnie na seansie. Bo po co? Po co rozciągać opowieść o Jake'u Sullym i jego ukochanej Neytiri aż na tyle filmów?! Spójrz prawdzie w oczy, James! Nie miałeś pomysłu nawet na jeden!"
"Ludzie znowu ruszą do kin jak zaczarowani, ale ja wysiadam z tej kolejki i, gdy pojawi się “Avatar 2”, z pewnością nie będzie mnie na seansie. Bo po co? Po co rozciągać opowieść o Jake'u Sullym i jego ukochanej Neytiri aż na tyle filmów?! Spójrz prawdzie w oczy, James! Nie miałeś pomysłu nawet na jeden!"
12-12-2022, 12:31





