Ale wg mnie James też nadmiernie dramatyzuje, przez co dolewa oliwy do ognia, co nie jest też w jego przypadku niczym nowym. Te bajki o tym ile ten film musi zarobić są mocno przegięte. Nawet przy najbardziej surowych szacunkach 1.3mld wydaje się być granicą, po której film już na pewno będzie na siebie zarabiał. A Disney przy tylu wtopach z całą pewnoscią nie utopi marki, która może nie spektakularnie, ale jednak przynosi pewne zyski. Dlatego uważam, że sequele są bezpieczne. A film nijak nie jest klapą, skoro w moim kinie nie widziałem tak pełnej sali od 2019 roku, ale zwyczajnie wychodzi w innych, cięższych czasach. Może moglibyśmy pisać inaczej gdyby ten sequel wychodził w 2013 roku, bo wtedy pewnie taka frekwencja musiałaby być rozczarowująca, jednak obecna sytuacja na spółkę z inflacją zrobią swoje i wynik będzie więcej niż dobry na tle konkurencji.
Decydujący będzie przyszły weekend, jeśli spadki będą tak małe jak wszyscy oczekują, to wiadomo co dalej.
Decydujący będzie przyszły weekend, jeśli spadki będą tak małe jak wszyscy oczekują, to wiadomo co dalej.
18-12-2022, 12:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-12-2022, 13:00 przez Albertino.)






