Włam do jubilera z "Rififi" J. Dassina. 20 minut bez słów, bez muzyki, co jest zresztą uzasadnione tym, ze bohaterowie nie mogą przedwcześnie uruchomić alarmu. Widać doskonale ich profesjonalizm i perfekcyjna koordynację, oraz narastające fizyczne zmęczenie. Scena, podobnie jak cały film w ogóle się nie zestarzały, ja tam siedziałem na brzeżku krzesła. :)
Na razie nie mam podpisu, ale na pewno wymyślę coś błyskotliwego...
29-07-2008, 00:05






