Tajna broń - powtórka po latach. To właściwie wysokobudżetowy szrot na VHS, tyle że z wielkim budżetem i gwiazdami na plakacie. Głupie to i przewidywalne. John Travolta przerysowany do bólu, jego główny przydupas nie umie grać. Jako, że to już lata po Parku Jurajskim, to jest w jednej scenie CGI-odrzutowiec chujowo wyglądający. Ale reszta jest już analogowa. I warto zobaczyć dla akcji i wybuchów, bo wygląda to wszystko zacnie. Zwłaszcza w finale. No i ciekawie się prezentuje postać kobieca, która nie jest dama w opałach, a równoważną i aktywną bohaterką. I choć twarda, to nie jest przekokszona i ma problemy z pokonaniem zbirów Travolty i jednego zabija tylko przez przypadek. No i miło, że zakochuje się w Slaterze dopiero na końcu i nie mają wspólnego pocałunku, tylko zaczynają rozmowę.
6/10
Big - nie wiedziałem, że film miał nomkę za najlepszego aktora. Zwłaszcza, że Hanks tutaj to nieco bardziej stonowany Pee-Wee Herman. Nawet to sympatyczne. Film ciągnie w górę Hanks ze swym dziecięcym wigorem (sic!), do tego stopnia, że człowiek zapomina, że to opowieść o dzieciaku wypowiadającym życzenie spełnione przez robodżina. Końcowka z kolei urwana i nierozwiązana. 6,5/10
6/10
Big - nie wiedziałem, że film miał nomkę za najlepszego aktora. Zwłaszcza, że Hanks tutaj to nieco bardziej stonowany Pee-Wee Herman. Nawet to sympatyczne. Film ciągnie w górę Hanks ze swym dziecięcym wigorem (sic!), do tego stopnia, że człowiek zapomina, że to opowieść o dzieciaku wypowiadającym życzenie spełnione przez robodżina. Końcowka z kolei urwana i nierozwiązana. 6,5/10
16-01-2023, 00:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-01-2023, 15:52 przez OGPUEE.)

Spoiler




