(15-01-2023, 23:01)Corn napisał(a): To był wspaniały blockbuster roku 96ego o którym nikt już nie pamiętał w roku 97ym. Wiem bo byłem tam wtedy. Pamiętam zachwyty nad CGI latającą krową, ale rok poźniej wjechała Godzilla i po temacie ;)
Cos w tym jest. To byl ten czas, ze co roku wchodzil film, ktory przelicytowywal poprzednika pod wzgledem rozmachu i pomyslowego zastosowania CGI. I tak, Twister, obok Independence Day to byl paker w 1996 roku, a w 1998 roku byla juz Godzilla oraz Armageddon. Przy czym to nienajgorszy, calkiem bezpretensjonalny i niezle zrealizowany blockbuster. Aktorstwo miejscami przeszarzowane i trzeba calkiem mocno zawiesic niewiare, w sprawie tego, co sie dzieje na ekranie, ale to prosta i szczera rozrywka ze tych starych, lepszych czasow. Takie solidne 6/10, za film i 7/10 jako niedzielne kino obiadowe.
Przy czym jezeli mowa o De Boncie to liczy sie tylko Speed. Po latach doceniam ten film coraz bardziej. Kiedys uwazalem ten za niezly blockbuster, ale nie ciagnelo mnie wielce do powtorek, teraz to dla mnie scisla czolowka kina akcji. Wszystko co nie dziala w calej masie akcyjniakow lat 90/00 tutaj po prostu gra i buczy. 9/10 w swojej klasie.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
16-01-2023, 11:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-01-2023, 11:35 przez Bucho.)





