Mulholland Drive to z pewnością najlepszy film Lyncha, preludium do niego mieliście w Lost Highway.
Film hipnotyzuje, choć jak oglądałem po raz pierwszy to w połowie filmu się zgubiłem. Trzeba obejrzeć 2-3 razy, wtedy się rozjaśnia, ba, wręcz powiem ze jest fantastycznie przemyślany i nakręcony.
Ten film to ucieleśnienie wszystkiego co najlepsze w kinie. Klimat, aktorstwo, tajemnica, symbolizm, możliwość rożnego interpretowania, muzyka, zdjęcia. Tu jest po prostu wszystko i to na najwyższym poziomie. Zdecydowanie nie jest to film dla każdego ale jego wartość artystyczna jest po prostu na niebotycznym poziomie, zwłaszcza porównując do filmów XXI wieku, które w zdecydowane większości są odczuwalnie gorsze pod tym względem niż produkcje z ubiegłego stulecia.
Laura Harring wyglada w tym filmie jak milion dolarów. Film uznany przez sporo niezależnych źródeł (w tym krytyków BBC) jako jeden z najlepszych w XXI wieku. 10/10 bez wahania ode mnie.
Film hipnotyzuje, choć jak oglądałem po raz pierwszy to w połowie filmu się zgubiłem. Trzeba obejrzeć 2-3 razy, wtedy się rozjaśnia, ba, wręcz powiem ze jest fantastycznie przemyślany i nakręcony.
Ten film to ucieleśnienie wszystkiego co najlepsze w kinie. Klimat, aktorstwo, tajemnica, symbolizm, możliwość rożnego interpretowania, muzyka, zdjęcia. Tu jest po prostu wszystko i to na najwyższym poziomie. Zdecydowanie nie jest to film dla każdego ale jego wartość artystyczna jest po prostu na niebotycznym poziomie, zwłaszcza porównując do filmów XXI wieku, które w zdecydowane większości są odczuwalnie gorsze pod tym względem niż produkcje z ubiegłego stulecia.
Laura Harring wyglada w tym filmie jak milion dolarów. Film uznany przez sporo niezależnych źródeł (w tym krytyków BBC) jako jeden z najlepszych w XXI wieku. 10/10 bez wahania ode mnie.
15-02-2023, 13:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-02-2023, 13:38 przez Doppelganger.)





