Unlocked - południowokoreański thriller o psycholu, który znajduje zgubiony telefon pewnej dziewczyny i pod pretekstem zwrotu wgrywa jej spyware, dzięki któremu śledzi każdy jej ruch, a następnie manipuluje jej życiem. Brzmi jak coś, co napisała grupka scenarzystów wychowana na Instagramie i... rzeczywiście tak jest, bo trąci to mocno sztampą i zamiast przerażać - miejscami nuży. O głupotkach, dziurach i nielogicznym zachowaniu bohaterów można tu pisać cały esej. Nie pomaga tutaj drugi wątek ze śledztwem policyjnym, gdzie ojciec szuka swojego zaginionego syna. Nie dość, że twist z końcówki jest słaby i w sumie podany na tacy 20 minut wcześniej, to jeszcze jest wpasowany w dłuuużący się finał. Nie wiem też, czy to kwestia castingu czy scenariusza, ale dziewoja w roli głównej nie ma czego grać, a złol wygląda jakby urwał się z teledysku BTS. No i jego działanie jest tak słabe, że ani przez moment nie idzie wierzyć, że mógłby być seryjniakiem.
Na plus - bardzo fajny wstęp, przywodzący na myśl początek Lord of War z Cagem, tylko że tu zamiast pocisku mamy smartfona. Dobrze też zaprezentowano szukanie danych, powiązań, zainteresowań, które mogą się przydać w manipulacji. Ale to tyle. Z technicznego punktu widzenia gość dysponował bronią lepszą niż Pegasus, a nie zrobił z tym de facto wiele.
3/10
Na plus - bardzo fajny wstęp, przywodzący na myśl początek Lord of War z Cagem, tylko że tu zamiast pocisku mamy smartfona. Dobrze też zaprezentowano szukanie danych, powiązań, zainteresowań, które mogą się przydać w manipulacji. Ale to tyle. Z technicznego punktu widzenia gość dysponował bronią lepszą niż Pegasus, a nie zrobił z tym de facto wiele.
3/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
25-02-2023, 16:06





