Tego żartu z krwawieniem po rzuceniu Batfleckiem w radiowóz już nawet nie pamiętałem. Batman to typ postaci, przy której jeśli chcesz by żartował musisz to zrobić z wyczuciem i w duchu postaci, Whedona pakował mu w usta suchary z książeczki najzabawniejszych opisów na Gadu-Gadu, bo taki jest humor Whedona, bez wyobraźni, czasem wręcz klozetowy. Humor Gunna z kolei zawsze do mnie trafiał i wydawał się bystrzejszy. Na tym forum często czytam zestawienia Gunna przy Whedonie, i mocno się z tym nie zgadzam.
Ale przede wszystkim, to że lubię jak Gunn operuje humorem postaci, nie znaczy że gdyby zrobił z Batmana pajaca jak Whedon, to by mi to odpowiadało. W Peacemakerze są dobrze zarysowane postacie które nie tryskały humorem, jak Agentka Harcourt, ojciec Peacemakera, czy szef ich grupy, który teraz zagra High Evolutionary w Strażnikach.
Ale przede wszystkim, to że lubię jak Gunn operuje humorem postaci, nie znaczy że gdyby zrobił z Batmana pajaca jak Whedon, to by mi to odpowiadało. W Peacemakerze są dobrze zarysowane postacie które nie tryskały humorem, jak Agentka Harcourt, ojciec Peacemakera, czy szef ich grupy, który teraz zagra High Evolutionary w Strażnikach.
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem
18-03-2023, 21:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-03-2023, 21:12 przez Ted.)





