Odnoszę dziwne wrażenie że zakładałem kiedyś podobny temat, jeśli tak to niech go ktoś odszuka, a jeśli nie, to here... we... go!
Byłem dzisiaj trzeci raz na TDK, tym razem z rodzicami. ten seans przypomniał mi, dlaczego chodzę do kina na poranne seanse, jak i o tym, że niektórzy ludzie są zwyczajnie - przepraszam za wyrażenie - pojebani.
Oto co mi się dzisiaj przydarzyło:
- wolne miejsce obok mnie oznaczało tylko jedno - spóźnialskiego widza. I owszem, wparował na salę pod koniec prologu z wodą mineralną i popcornem. Nie zdążył dobrze usiąść, a już wpieprzał. Mniej więcej w połowie filmu, świecąc sobie komórką, szukał wody, która się gdzieś poturlała...
- ludziom za mną miałem ochotę zaprezentować sztuczki z ołówkiem. Wyróżniała się pewna kretynka, która nie wiem po co przyszła na taki film, skoro ordynarnie, złośliwie się przez cały seans po prostu śmiała i komentowała razem ze swoim gachem. Na końcu dostała czkawki, którą słyszano chyba w pierwszym rzędzie :?
- no i oczywiście cały szereg innych fajnych rzeczy, których nie pojmuję - jedna pani wyszła z filmu tylko po to, by wrócić na salę z nową colą i popcornem!!! Ludzie, Trzymajcie mnie...
Zapraszam do opisania własnych "przygód".
Byłem dzisiaj trzeci raz na TDK, tym razem z rodzicami. ten seans przypomniał mi, dlaczego chodzę do kina na poranne seanse, jak i o tym, że niektórzy ludzie są zwyczajnie - przepraszam za wyrażenie - pojebani.
Oto co mi się dzisiaj przydarzyło:
- wolne miejsce obok mnie oznaczało tylko jedno - spóźnialskiego widza. I owszem, wparował na salę pod koniec prologu z wodą mineralną i popcornem. Nie zdążył dobrze usiąść, a już wpieprzał. Mniej więcej w połowie filmu, świecąc sobie komórką, szukał wody, która się gdzieś poturlała...
- ludziom za mną miałem ochotę zaprezentować sztuczki z ołówkiem. Wyróżniała się pewna kretynka, która nie wiem po co przyszła na taki film, skoro ordynarnie, złośliwie się przez cały seans po prostu śmiała i komentowała razem ze swoim gachem. Na końcu dostała czkawki, którą słyszano chyba w pierwszym rzędzie :?
- no i oczywiście cały szereg innych fajnych rzeczy, których nie pojmuję - jedna pani wyszła z filmu tylko po to, by wrócić na salę z nową colą i popcornem!!! Ludzie, Trzymajcie mnie...
Zapraszam do opisania własnych "przygód".
10-08-2008, 22:20





