Patologią ogólnie jest chodzenie DO KINA, nie na film, czego dowodem kilkuminutowe wycieczki poza salę (np. po dodatkowe żarcie, bo przecież w kinie trzeba się nawpie*dalać), wchodzenie na salę gdy film trwa w najlepsze, albo przychodzenie do kina ot tak, w ciemno.
Tydzień temu w sobotę kiedy czekaliśmy przed pokazem przedpremierowym TDK, dwie lasencje weszły do kina ze swoimi chłopami, po czym jedna rzuca Co grają? :roll: I zapada decyzja co obejrzeć... Wiem że kino to również rozrywka, ale zwyczajnie nie pojmuję tego typu rzeczy.
Tydzień temu w sobotę kiedy czekaliśmy przed pokazem przedpremierowym TDK, dwie lasencje weszły do kina ze swoimi chłopami, po czym jedna rzuca Co grają? :roll: I zapada decyzja co obejrzeć... Wiem że kino to również rozrywka, ale zwyczajnie nie pojmuję tego typu rzeczy.
11-08-2008, 00:39





