Mnie się w sumie nigdy nie zdarza trafić na coś niezwykłego, pomimo, że od zeszłych wakacji w kinie byłem jakieś 50 razy, a wcześniej też dosyć często tam uczęszczałem. Nieczęsto trafiam na dresów, czy małe, wkurzające dzieci, równie rzadko trafiają się różni dziwacy, czy ludzie, którzy jedzą w wyjątkowo głośny sposób. I powinienem chyba naprawdę opatrzności dziękować, bo bardzo często idę na film w dniu premiery, zwykle w późniejszych godzinach, kiedy na sali jest dużo osób. Chociaż seansu Sukiyaki Western Django nie zapomnę nigdy - za mną siedział facet, który śmiał się w najbardziej nieodpowiednich momentach, a jego śmiech idealnie przypominał Goofiego :D
Popcorn kupuję niemal zawsze (Colę też, aczkolwiek w sklepie obok, żeby było taniej), ale potrafię jeść go tak, by nie przeszkadzać innym. Najbardziej wkurzają mnie pipy, które jedzą po jednym kawałeczku, odgryzając pół ziarenka - skrzypi to wtedy niemiłosiernie i wkurza bardziej, niż w przypadku ludzi, któzy się obżerają.
A sam zachował się jak burak tylko raz - na seansie Katynia. I mam nadzieję, że w tym jednym konkretnym wypadku tytuł filmu niejako mnie usprawiedliwia ; ).
Popcorn kupuję niemal zawsze (Colę też, aczkolwiek w sklepie obok, żeby było taniej), ale potrafię jeść go tak, by nie przeszkadzać innym. Najbardziej wkurzają mnie pipy, które jedzą po jednym kawałeczku, odgryzając pół ziarenka - skrzypi to wtedy niemiłosiernie i wkurza bardziej, niż w przypadku ludzi, któzy się obżerają.
A sam zachował się jak burak tylko raz - na seansie Katynia. I mam nadzieję, że w tym jednym konkretnym wypadku tytuł filmu niejako mnie usprawiedliwia ; ).
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast
11-08-2008, 01:59





