netflixowy tydzień trwa
Good Nurse w reżyserii Tobiasa Lindholma, 2022 (Netffix)
Historia pielęgniarza, Charliego Cullena, który w kilku szpitalach, podczas pracy, zamordował w szpitalach 49 osób (a przypisuje mu się ponad 400!). Film oparty na faktach. Niezłe kino ale biorąc pod uwagę materiał źródłowy to ten film powinien reżyserować Fincher i kropka. Co dostajemy od Netflixa to jedynie wyrywek pracy, ostatni etap morderstw Cullena i malutki skrawek śledztwa ze skróconym zakończeniem. Ten skrawek jest wyreżyserowany poprawnie: ciekawe ujęcia, dobry montaż i dźwięk, więc technicznie jest na wysokim poziomie, Chastain i Redmayne w swoich rolach są super i czuć w nich te wszystkie emocje.
Jednakowoż prawdziwa historia Cullena to moloch kryminalny: gość służył w marynarce, miał problemy psychiczne i go przetransferowali z okrętu podwodnego na transportowce, skąd został zwolniony bo przebierał się za chirurga (!), potem się ożenił i skończył szkołę pielęgniarzy, ale już jego żona zauważyła, że koleś to psychol. Ten wątek sam w sobie jest ciekawy. Drugim najważniejszym wątkiem jest fakt, że we wszystkich szpitalach Cullen był podejrzany i placówki wywalały go, aby maskować błędy w procedurach - bez kitu - koleś miał brudne ręce a przepychali go jakby nigdy nic złego nie zrobił. Wątek tuszowania jego działania sam w sobie powinien błyszczeć a w filmie jest ledwo wspomniany. I trzeci wątek, czyli śledztwo trwające przeszło 10 lat, które doprowadziło FBI do jego ujęcia oraz namierzenie przez zeznania i podszepty Cullena a potem wciągnięcie w to pielęgniarki, która z podsłuchem łaziła za Cullenem ponad dwa miesiące i wyciągała od niego informacje. W filmie to jest jedna akcja i to skrócona do absurdu.
Produkcję netflixa oceniam na 6/10 i aż prosi się, aby zrobić z tego jakiś Biopic z kryminalnym śledztwem.
3 filmy z Sandlerem
Ridiculus 6 Frank Coraci, rok 2015
Pastisz westernu. Biały człowiek wychowywany przez Indian, o magicznych zdolnościach odkrywa, że ma ojca białasa. Tego porywa jakaś banda i chce 50k dolarów od ojczulka. Biały człowiek rusza na ratunek, a po drodze odkrywa że ma jeszcze 6 przyrodnich braci.
Shit z beznadziejnym pomysłem na fabułę, z okropnym scenariuszem, z męczącym się Sandlerem (którego jest zadziwiająco mało) z gagami i żartami na poziomie gówna (dosłownie). W tej pseudo komedii nie ma kompletnie nic zabawnego i nic ciekawego. Postaci zagrane tragicznie, historia wyjęta z d*py, humor rynsztokowy i żenujący. To najgorszy film z Sandlerem i najgorszy z jego wytwórni Happy Madison
0/10
Blended / Rodzinne Rewolucje Frank Coraci, rok 2014
Trzecie spotkanie na planie Drew Barrymore i Sandlera. Wdowiec z trójką córek poznaje na randce w ciemno rozwódkę z dwójką chłopaków. Randka idzie lipnie, ale potem zbieg okoliczności ich łączy. Bardzo przyjemny i przemyślany scenariusz. Chemia między Drew i Adamem namacalna, wszelkie gagi i dowcipy w punkt, bardzo dużo komentarza na temat rodzicielstwa ale podanego w strawny a nawet sympatyczny sposób. Humor generalnie nie opuszcza, ale są też sceny dające do myślenia w czym Coraci (naczelny reżyser Sandlera) się odnajduje, więc te dramatyczne momenty doskonale uzupełniają część radosną. Dzieciaki się spisały na medal, ale u Sandlera to już norma. To w dużej mierze feel good movie ale jest tu odrobinę serca i mądrości przemycanej w tle.
Tutaj zdecydowanie lepiej i 6,5/10 to uczciwa ocena.
Hustle / Rzut życia Jeremiah Zagar, rok 2022
Sandler gra skauta szukającego talentów koszykarskich. W pewnym momencie natrafia przypadkiem na gostka w Hiszpanii, którego uważa za guru koszykówki. Postanawia ściągnąć go do stanów.
Mnie koszykówka w ogóle nie kręci więc sięgnięcie po ten tytuł łączyłem ze zgrzytaniem zębami. Nie wiedziałem też, czy spodziewać się głupiej komedii czy czegoś z głębią. Dostałem zdecydowanie ten drugi film, stojący na pograniczu dramatu. Świetne zdjęcia, muzyka, montaż i dźwięk. Główny bohater Sandlera to dobry wujaszek i idealista. Jego podopieczny Bo Cruz, w roli tej debiutant Juancho Hernangomez, to drublas o wyglądzie zakapiora ale też człowiek o gołębim sercu. Starcie bohatera z nowym światem jest brutalne i pełne walki. Wszystko tutaj zadziałało na tip-top i mimo tematyki mnie nie interesującej, kibicowałem temu duetowi do samego końca.
Scena na basenie sprawiła, że się rozkleiłem :D Możecie się śmiać, ale jako rodzic normalnie czułem rozłąkę Bo z dzieciakiem.
8/10
Good Nurse w reżyserii Tobiasa Lindholma, 2022 (Netffix)
Historia pielęgniarza, Charliego Cullena, który w kilku szpitalach, podczas pracy, zamordował w szpitalach 49 osób (a przypisuje mu się ponad 400!). Film oparty na faktach. Niezłe kino ale biorąc pod uwagę materiał źródłowy to ten film powinien reżyserować Fincher i kropka. Co dostajemy od Netflixa to jedynie wyrywek pracy, ostatni etap morderstw Cullena i malutki skrawek śledztwa ze skróconym zakończeniem. Ten skrawek jest wyreżyserowany poprawnie: ciekawe ujęcia, dobry montaż i dźwięk, więc technicznie jest na wysokim poziomie, Chastain i Redmayne w swoich rolach są super i czuć w nich te wszystkie emocje.
Jednakowoż prawdziwa historia Cullena to moloch kryminalny: gość służył w marynarce, miał problemy psychiczne i go przetransferowali z okrętu podwodnego na transportowce, skąd został zwolniony bo przebierał się za chirurga (!), potem się ożenił i skończył szkołę pielęgniarzy, ale już jego żona zauważyła, że koleś to psychol. Ten wątek sam w sobie jest ciekawy. Drugim najważniejszym wątkiem jest fakt, że we wszystkich szpitalach Cullen był podejrzany i placówki wywalały go, aby maskować błędy w procedurach - bez kitu - koleś miał brudne ręce a przepychali go jakby nigdy nic złego nie zrobił. Wątek tuszowania jego działania sam w sobie powinien błyszczeć a w filmie jest ledwo wspomniany. I trzeci wątek, czyli śledztwo trwające przeszło 10 lat, które doprowadziło FBI do jego ujęcia oraz namierzenie przez zeznania i podszepty Cullena a potem wciągnięcie w to pielęgniarki, która z podsłuchem łaziła za Cullenem ponad dwa miesiące i wyciągała od niego informacje. W filmie to jest jedna akcja i to skrócona do absurdu.
Produkcję netflixa oceniam na 6/10 i aż prosi się, aby zrobić z tego jakiś Biopic z kryminalnym śledztwem.
3 filmy z Sandlerem
Ridiculus 6 Frank Coraci, rok 2015
Pastisz westernu. Biały człowiek wychowywany przez Indian, o magicznych zdolnościach odkrywa, że ma ojca białasa. Tego porywa jakaś banda i chce 50k dolarów od ojczulka. Biały człowiek rusza na ratunek, a po drodze odkrywa że ma jeszcze 6 przyrodnich braci.
Shit z beznadziejnym pomysłem na fabułę, z okropnym scenariuszem, z męczącym się Sandlerem (którego jest zadziwiająco mało) z gagami i żartami na poziomie gówna (dosłownie). W tej pseudo komedii nie ma kompletnie nic zabawnego i nic ciekawego. Postaci zagrane tragicznie, historia wyjęta z d*py, humor rynsztokowy i żenujący. To najgorszy film z Sandlerem i najgorszy z jego wytwórni Happy Madison
0/10
Blended / Rodzinne Rewolucje Frank Coraci, rok 2014
Trzecie spotkanie na planie Drew Barrymore i Sandlera. Wdowiec z trójką córek poznaje na randce w ciemno rozwódkę z dwójką chłopaków. Randka idzie lipnie, ale potem zbieg okoliczności ich łączy. Bardzo przyjemny i przemyślany scenariusz. Chemia między Drew i Adamem namacalna, wszelkie gagi i dowcipy w punkt, bardzo dużo komentarza na temat rodzicielstwa ale podanego w strawny a nawet sympatyczny sposób. Humor generalnie nie opuszcza, ale są też sceny dające do myślenia w czym Coraci (naczelny reżyser Sandlera) się odnajduje, więc te dramatyczne momenty doskonale uzupełniają część radosną. Dzieciaki się spisały na medal, ale u Sandlera to już norma. To w dużej mierze feel good movie ale jest tu odrobinę serca i mądrości przemycanej w tle.
Tutaj zdecydowanie lepiej i 6,5/10 to uczciwa ocena.
Hustle / Rzut życia Jeremiah Zagar, rok 2022
Sandler gra skauta szukającego talentów koszykarskich. W pewnym momencie natrafia przypadkiem na gostka w Hiszpanii, którego uważa za guru koszykówki. Postanawia ściągnąć go do stanów.
Mnie koszykówka w ogóle nie kręci więc sięgnięcie po ten tytuł łączyłem ze zgrzytaniem zębami. Nie wiedziałem też, czy spodziewać się głupiej komedii czy czegoś z głębią. Dostałem zdecydowanie ten drugi film, stojący na pograniczu dramatu. Świetne zdjęcia, muzyka, montaż i dźwięk. Główny bohater Sandlera to dobry wujaszek i idealista. Jego podopieczny Bo Cruz, w roli tej debiutant Juancho Hernangomez, to drublas o wyglądzie zakapiora ale też człowiek o gołębim sercu. Starcie bohatera z nowym światem jest brutalne i pełne walki. Wszystko tutaj zadziałało na tip-top i mimo tematyki mnie nie interesującej, kibicowałem temu duetowi do samego końca.
Scena na basenie sprawiła, że się rozkleiłem :D Możecie się śmiać, ale jako rodzic normalnie czułem rozłąkę Bo z dzieciakiem.
8/10
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
01-04-2023, 11:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-04-2023, 11:04 przez Debryk.)





