(01-04-2023, 19:42)Lashly napisał(a): Ja Kicię Kocię znam tylko z takich akcji jak ta, gdzie wysadza Norsdream albo prowadzi ostrzał z armatohaubicy.
I dobrze. Te książki są beznadziejnie napisane i piszę to jako ojciec dwójki gówniaków i stały czytelnik z przymusu.
Powiem tak, większość jest po prostu kiepska i ma niskie walory edukacyjne, które inne tego typu serie przemycają bardzo dobrze. Ale "Kicia Kocia nie chce się tak bawić" to skandaliczny, ideologiczny twór. Jestem w szoku, że żadne prawactwo nie podjęło jeszcze nawet niszowo tego tematu.
Ksiazeczka (dla, kurwa, dwuletniego dziecka) jest o tym, jak chłopcy znęcają się nad swoimi koleżankami bo się bawią w rycerzy, którzy ratują księżniczki i chcą je zamykać w piwnicy. Serio. Wywala lewactwo poza skalę, ja to piszę a wiecie że nie jestem przesadnie wyczulony. Kalkuje problemy dotyczące dorosłych i przenosi na literaturę dla najmłodszych. Ale to nie jest "pójście spać", "pójście na spacer" tylko serious shit. Niewinny Pacek zmienia się nagle w prześladowcę i gwałciciela. Disturbing, bez kitu. Nawet moja kobieta uznała, że to too much.
Buduje zbędne uprzedzenia od najmłodszych, w tym wieku w ogóle nie powinno się kierować na kategorie wojny płci bo dzieci tego nie rozumieją. Moja młodsza córka też czasem "nie chce się tak bawić" ale z koleżankami.
Znalazłem fragment. https://images.app.goo.gl/ou8UUxE7fQcQzQmy9
The key of joy is disobedience.
04-04-2023, 19:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-04-2023, 19:58 przez deymos.)





