Nigdy nie kupiłem nic do picia i jedzenia w kinie. Ide obejrzeć film a nie jeść. Na filmie jem i pije tylko gdy oglądam w domu. Chociaż nawet w domu gdy film jest pważny, wartościowy to skupiam się na nim. Tylko.
Nigdy nie zrozumiem ludzi którzy bardziej musza skupiac sie na tym żeby im naczosik z gównianej tacki nie spadł na koszulke niż na tręsci filmu zarówno tej czytanej jak i fablarnej. Ujebani od tego popcornu, soli.. Boże..
Moja przygoda w kinie. Na Shreku Trzecim ktoś za mną otworzył butelkę (Nestea najprawdopodoniej) i miał tak zjebane lewe ręce że chyba mu sie ona wysmyknęła niczym w filmie przygodowym gdzie sześcioro rąk próbuje złapać bezcenny kamień pól butelki wylądowało na moim ubraniu. Z tyłu po 10 sekundach usłyszałem "przepraszam" ale jakby troche z domieszką rechotu. Niestety stało się to 15 min po rozpoczęciu filmu, a ja obejrzałem film do końca.
Nigdy nie zrozumiem ludzi którzy bardziej musza skupiac sie na tym żeby im naczosik z gównianej tacki nie spadł na koszulke niż na tręsci filmu zarówno tej czytanej jak i fablarnej. Ujebani od tego popcornu, soli.. Boże..
Moja przygoda w kinie. Na Shreku Trzecim ktoś za mną otworzył butelkę (Nestea najprawdopodoniej) i miał tak zjebane lewe ręce że chyba mu sie ona wysmyknęła niczym w filmie przygodowym gdzie sześcioro rąk próbuje złapać bezcenny kamień pól butelki wylądowało na moim ubraniu. Z tyłu po 10 sekundach usłyszałem "przepraszam" ale jakby troche z domieszką rechotu. Niestety stało się to 15 min po rozpoczęciu filmu, a ja obejrzałem film do końca.
14-08-2008, 09:08






