Dobra panowie. Kupuję nowy telewizor a że ostatni kupowałem jakieś 10 lat temu, zatrzymałem się na dylemacie plazma czy lcd i kompletnie nie ogarniam.
Odległość od oparcia sofy to będzie jakieś przynajmniej 3 metry, może nawet odrobinę więcej więc wychodzi mi, że te 60 (65?) cali to takie rozsądne minimum, nie?
Jest sens brać cokolwiek poniżej OLEDA? Oglądam na co dzień w 80-90% ze streamingu. Reszta to ripy i sporadycznie blu. Plus trochę sportu. Z fizycznych nośników do tych najwyższych rozdzielczości nawet nie mam sprzętu. Właściwie też juz nie gram. Więc niby nie potrzebuję mega rozdzielczości, ale w sumie 4k to już chyba standard, wiec tu nie ma co rozkminiać. Czy jest?
Budżet zakładałem tak do 7k zanim się zorientowałem, że o oleda tej wielkości, od normalnego producenta, może być ciężko. Pomocy.
Odległość od oparcia sofy to będzie jakieś przynajmniej 3 metry, może nawet odrobinę więcej więc wychodzi mi, że te 60 (65?) cali to takie rozsądne minimum, nie?
Jest sens brać cokolwiek poniżej OLEDA? Oglądam na co dzień w 80-90% ze streamingu. Reszta to ripy i sporadycznie blu. Plus trochę sportu. Z fizycznych nośników do tych najwyższych rozdzielczości nawet nie mam sprzętu. Właściwie też juz nie gram. Więc niby nie potrzebuję mega rozdzielczości, ale w sumie 4k to już chyba standard, wiec tu nie ma co rozkminiać. Czy jest?
Budżet zakładałem tak do 7k zanim się zorientowałem, że o oleda tej wielkości, od normalnego producenta, może być ciężko. Pomocy.
12-04-2023, 22:39





