Ot, guma do żucia dla oczu. Po prawdzie wszechobecne w recenzjach zarzuty o głupią fabułę wydają mi się absurdalne. Gdyby bycie pisanym przez ofiary lobotomii stanowiło znaczącą wadę w kinie akcji, cykl o Johnie Wicku nie robiłby takiej furory. Tutaj mamy fantastykę na poziomie Moore'owskich Bondów i tyle.
Inna rzecz, że 300 milionów budżetu za relatywnie solidną szpiegowską przygodówkę wydaje się pieniędzmi utopionymi w błocie. Bracia Russo muszą mieć mnóstwo materiałów do szantażu albo robić nieziemskie blowjoby, bo to już druga firma po Netflixie która pozwoliła im się tak naciągnąć. G®ay Man jaki był wszyscy wiedzą. Tu jest znacząco lepiej, chociaż sceny akcji są co najwyżej znośne. Kolejny dowód, że wraz z odejściem Hargrave'a na swoje bracia stracili główne źródło filmowej magii.
W sumie serial faktycznie ciągną na razie aktorzy, a najlepszą sceną jest pierwsze spotkanie Masona i Nadii po resecie. Chemia pomiędzy tą dwójką jest naturalna i zabawna. Do pozytywów aktorskich dopiszę jeszcze Lesley Manville jako brytyjską Hillary Clinton.
Na razie takie 6+/10, ale zapowiedź reszty sezonu obiecuje lepszą akcyjkę, więc może podskoczy do 7.
Inna rzecz, że 300 milionów budżetu za relatywnie solidną szpiegowską przygodówkę wydaje się pieniędzmi utopionymi w błocie. Bracia Russo muszą mieć mnóstwo materiałów do szantażu albo robić nieziemskie blowjoby, bo to już druga firma po Netflixie która pozwoliła im się tak naciągnąć. G®ay Man jaki był wszyscy wiedzą. Tu jest znacząco lepiej, chociaż sceny akcji są co najwyżej znośne. Kolejny dowód, że wraz z odejściem Hargrave'a na swoje bracia stracili główne źródło filmowej magii.
W sumie serial faktycznie ciągną na razie aktorzy, a najlepszą sceną jest pierwsze spotkanie Masona i Nadii po resecie. Chemia pomiędzy tą dwójką jest naturalna i zabawna. Do pozytywów aktorskich dopiszę jeszcze Lesley Manville jako brytyjską Hillary Clinton.
Na razie takie 6+/10, ale zapowiedź reszty sezonu obiecuje lepszą akcyjkę, więc może podskoczy do 7.
30-04-2023, 18:36





