w ostatnim czasie obejrzałem dwa dramaty oparte na faktach.
Still Allice w reżyserii Glatzera z roku 2014.
Nagrodzona Oscarem dla Julian Moore historia kobiety, która odkrywa w wieku 50 lat że cierpi na Alzhimera. Opowieść o tym, jak rodzina i jej bliscy zmagają się z wiadomością o takiej wadze. Film nie exploruje choroby, skupia się na "kamieniach milowych" jako kolejnych stadiach i zasadniczo jest tylko rysem biograficznym. Ponieważ grają tam Baldwin i Moore, czyli dwójka aktorów których trawię w stopniu minimalnym, miałem opory aby w ogóle to obejrzeć, a że pilot był daleko... no i poszło. Narracyjnie film jest spięty świetnie. Skoki czasowe czasami ogromne ale reżyser nie daje się zgubić i płynność jest zachowana. Moore jako Alice jest co najmniej świetna - może to rola nie na Oscara, ale wyciska z Alice to co najważniejsze i momentami jest po prostu genialna w swoim minimaliźmie. Zasadniczo wszelkie środki w tym filmie, tak reżyserskie jak i aktorskie są ograniczone do minimum i to się sprawdza.
6,5/10
Elegia dla bidoków w reżyserii Howarda z roku 2020
W ostatnim czasie dobry, głęboki i szczery film obyczajowy to rzadkość. Albo skręcają twórcy w lewo, albo powstają jakieś wiksy. Mało jest w kinie kina prostego. ELegia... takim filmem jest. Rozpisana na trzy pokolenia historia gościa, który dorastając w ciulowej okolicy i ch0jowej rodzinie wychodzi na prostą za sprawą swojej babci. U Howarda nawet film o gotowaniu wod byłby dobrze zmontowany i zagrany więc tutaj poziom jest. Jest to ładnie nakręcone, okraszone muzyką Zimmera, świetnie zmontowane i jeszcze lepiej odegrane. Jak patrzę że Glenn Close była nominowana do Razzie Awards, to mnie tam normalnie wuj strzela, bo jej rola jest porażająco zajebista. Adams jest jeszcze lepsza.
Nie ma w tej historii twistów ani jakichś dram z czapy. To krótkie spojrzenie na dwa okresy w życiu młodego faceta, wciąganego przez bagno w jakim dorastał. I prostota tej historii a także szczerość ma tę siłę, która działa.
7,5/10
Still Allice w reżyserii Glatzera z roku 2014.
Nagrodzona Oscarem dla Julian Moore historia kobiety, która odkrywa w wieku 50 lat że cierpi na Alzhimera. Opowieść o tym, jak rodzina i jej bliscy zmagają się z wiadomością o takiej wadze. Film nie exploruje choroby, skupia się na "kamieniach milowych" jako kolejnych stadiach i zasadniczo jest tylko rysem biograficznym. Ponieważ grają tam Baldwin i Moore, czyli dwójka aktorów których trawię w stopniu minimalnym, miałem opory aby w ogóle to obejrzeć, a że pilot był daleko... no i poszło. Narracyjnie film jest spięty świetnie. Skoki czasowe czasami ogromne ale reżyser nie daje się zgubić i płynność jest zachowana. Moore jako Alice jest co najmniej świetna - może to rola nie na Oscara, ale wyciska z Alice to co najważniejsze i momentami jest po prostu genialna w swoim minimaliźmie. Zasadniczo wszelkie środki w tym filmie, tak reżyserskie jak i aktorskie są ograniczone do minimum i to się sprawdza.
6,5/10
Elegia dla bidoków w reżyserii Howarda z roku 2020
W ostatnim czasie dobry, głęboki i szczery film obyczajowy to rzadkość. Albo skręcają twórcy w lewo, albo powstają jakieś wiksy. Mało jest w kinie kina prostego. ELegia... takim filmem jest. Rozpisana na trzy pokolenia historia gościa, który dorastając w ciulowej okolicy i ch0jowej rodzinie wychodzi na prostą za sprawą swojej babci. U Howarda nawet film o gotowaniu wod byłby dobrze zmontowany i zagrany więc tutaj poziom jest. Jest to ładnie nakręcone, okraszone muzyką Zimmera, świetnie zmontowane i jeszcze lepiej odegrane. Jak patrzę że Glenn Close była nominowana do Razzie Awards, to mnie tam normalnie wuj strzela, bo jej rola jest porażająco zajebista. Adams jest jeszcze lepsza.
Nie ma w tej historii twistów ani jakichś dram z czapy. To krótkie spojrzenie na dwa okresy w życiu młodego faceta, wciąganego przez bagno w jakim dorastał. I prostota tej historii a także szczerość ma tę siłę, która działa.
7,5/10
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
02-05-2023, 13:31





