Young Sherlock Holmes (1985)
W sumie taki fanfic, co zresztą jest podkreślane zarówno na początku, jak i na końcu filmu. Nieźle udało się im nawet dopasować najsłynniejszego detektywa w historii popkultury w ramy kina marki Spielberga. Ogląda się bez grama nudy, uatrakcyjniają akcja i całkiem przystępne dla młodego widza śledztwo, no i sam nastoletni Sherlock okazuje się mieć więcej z Indy'ego. Młodzi aktorzy się spisują - młody grający Holmesa jest fantastycznie obsadzony. Tak sobie właśnie wyobrażałem tą postać w wieku dojrzewania - ta sama prezencja i naturalna charyzma. Tożsamość tajemniczego złola niestety bardzo łatwa do odgadnięcia i wiedziałem już kim jest 10 minut przed czasem. Ale za to Columbus jako scenarzysta zaplusował u mnie brakiem obowiązkowego happy endu.
Co najlepiej wypada w filmie po tych 38 latach? Efekty. Cholera, te wszystkie sekwencje halucynogenne trzymają się niemalże perfecto. CGI-rycerz (dzieło raczkującego wówczas Pixara :)))) musiał wbijać w fotel w tamtym 1985 i o ile się nie mylę to chyba pierwsza komputerowo wykreowana postać w filmie fabularnym.
7/10
W sumie taki fanfic, co zresztą jest podkreślane zarówno na początku, jak i na końcu filmu. Nieźle udało się im nawet dopasować najsłynniejszego detektywa w historii popkultury w ramy kina marki Spielberga. Ogląda się bez grama nudy, uatrakcyjniają akcja i całkiem przystępne dla młodego widza śledztwo, no i sam nastoletni Sherlock okazuje się mieć więcej z Indy'ego. Młodzi aktorzy się spisują - młody grający Holmesa jest fantastycznie obsadzony. Tak sobie właśnie wyobrażałem tą postać w wieku dojrzewania - ta sama prezencja i naturalna charyzma. Tożsamość tajemniczego złola niestety bardzo łatwa do odgadnięcia i wiedziałem już kim jest 10 minut przed czasem. Ale za to Columbus jako scenarzysta zaplusował u mnie brakiem obowiązkowego happy endu.
Co najlepiej wypada w filmie po tych 38 latach? Efekty. Cholera, te wszystkie sekwencje halucynogenne trzymają się niemalże perfecto. CGI-rycerz (dzieło raczkującego wówczas Pixara :)))) musiał wbijać w fotel w tamtym 1985 i o ile się nie mylę to chyba pierwsza komputerowo wykreowana postać w filmie fabularnym.
7/10
08-05-2023, 08:37





