Suzume - cichaczem leci sobie w kinach, to poszedłem. I jak dla mnie zjada to na śniadanie ostatniego Kota w butach. Jasne, że konwencja inna, ale ujmuje o wiele bardziej swoimi pomysłami, nawet jeśli ogółem w jakiś sposób przetwarza poprzednie filmy twórcy jak i w ogóle stworzone jest z klocków dobrze znanych ze Studia Ghibli. Poza tym jest tu wszystko czego brakuje obecnie kinu hollywoodzkiemu. Nawet fakt, że to również historia niesiona na barkach kobiet i faceci są w sumie zminimalizowani ma sens i nie owocuje "strong female character", która jest we wszystkim zajebista i musi pokanać zły patriarchat. Ba! Samo zakończenie pewnie trafi tu na czarną listę Keiry Knightley :)
8/10 i serduszko
8/10 i serduszko
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
10-05-2023, 19:53





