Jestem po 5 odcinkach (i ten 5 póki co był zdecydowanie najlepszy) "Mrs. Davis" i szczerze przyznam, że czegoś równie popierdolonego dawno nie widziałem :) Mamy tutaj tę z pozoru absurdalną historię zakonnicy (rewelacyjna jak zwykle Betty Gilpin), która przyjmuje zakład od rządzącej światem sztucznej inteligencji i podejmuje się odnalezienia i zniszczenia Świętego Graala - gdy tego dokona, AI ulegnie samozniszczeniu. Nad całością unosi się ten niezwykle przyjemny zapach absurdu znany choćby z produkcji Monty Pythonów czy wyczuwalny też w mocno niedocenionym, a w mojej opinii rewelacyjnym "Autostopem przez galaktykę" - ba, nawet jeden z głównych bohaterów stylówą przypomina Sama Rockwella z tamtego filmu. Z każdym kolejnym odcinkiem ta głupkowata z pozoru historia zaczyna się jednak łączyć w całkiem sensowną całość i aż ciekawy jestem, jak to się wszystko zakończy. Jeśli ktoś lubi tego typu wesołe klimaty i mocno absurdalne poczucie humoru, myślę że śmiało może rzucić okiem.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
22-05-2023, 01:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-05-2023, 02:01 przez slepy51.)






