To Sir, with Love (1967)
W ostatnim czasie pomyślałem sobie jak mało filmów z Poitierem mam odhaczonych, zatem postanowiłem sięgnąć akurat po tą pozycję. Takie kolejne kino coachingowe, jednak poza główną rolą i wypowiadanymi mądrościami niespecjalnie się wyróżniające. Powiem, że historyjka jedzie na schemacie i łatwo przewidzieć jej przebieg od A do Z. Ot, nauczyciel zostaje przydzielony do trudnej klasy, z początku jest mu ciężko i prawie kapituluje, ale jednak koniec końców udaje się zapanować nad zbuntowaną młodzieżą i zyskać jej sympatię.
Zaskoczyło mnie w sumie tylko to, że ta cała początkowa niechęć uczniów do nauczyciela nie jest podyktowana jego rasą. Owszem, mają miejsce ze dwa drobne przytyki z tego powodu, ale jedynie te dwa na cały film i na kolejną scenę nikną w otchłani niepamięci. Mało tego, kadra pedagogiczna przyjmuje go z otwartymi ramionami, a na dzielni z miejsca staje się lubiany przez mieszkańców. Nie dziwiłoby mnie to, gdyby nie fakt, że mówimy o filmie z 1967, a Poitier był filmową twarzą walki z rasizmem. Chyba, że UK dużo wcześniej zaliczało progres od USA, to wtedy co innego :)
6/10
W ostatnim czasie pomyślałem sobie jak mało filmów z Poitierem mam odhaczonych, zatem postanowiłem sięgnąć akurat po tą pozycję. Takie kolejne kino coachingowe, jednak poza główną rolą i wypowiadanymi mądrościami niespecjalnie się wyróżniające. Powiem, że historyjka jedzie na schemacie i łatwo przewidzieć jej przebieg od A do Z. Ot, nauczyciel zostaje przydzielony do trudnej klasy, z początku jest mu ciężko i prawie kapituluje, ale jednak koniec końców udaje się zapanować nad zbuntowaną młodzieżą i zyskać jej sympatię.
Zaskoczyło mnie w sumie tylko to, że ta cała początkowa niechęć uczniów do nauczyciela nie jest podyktowana jego rasą. Owszem, mają miejsce ze dwa drobne przytyki z tego powodu, ale jedynie te dwa na cały film i na kolejną scenę nikną w otchłani niepamięci. Mało tego, kadra pedagogiczna przyjmuje go z otwartymi ramionami, a na dzielni z miejsca staje się lubiany przez mieszkańców. Nie dziwiłoby mnie to, gdyby nie fakt, że mówimy o filmie z 1967, a Poitier był filmową twarzą walki z rasizmem. Chyba, że UK dużo wcześniej zaliczało progres od USA, to wtedy co innego :)
6/10
23-05-2023, 07:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-05-2023, 07:16 przez Kryst_007.)





