Szczerze mówiąc miałem swego czasu bardzo podobnie, byłem kiedyś "za MoS" a "przeciwko staremu Donnerowi". A potem po iluś latach obejrzałem i przyjrzałem się temu co zrobił Donner, zwłaszcza w drugiej oryginalnej części.
I mam wrażenie że szczerze mowiąc ludzie jakoś chyba pamiętają to jako "bajeczkę z dzieciństwa" i zapomnieli że tam się różne rzeczy działy i wcale nie chodziło o uśmiechanie się i zdejmowanie kotków z drzew.
I mam wrażenie że szczerze mowiąc ludzie jakoś chyba pamiętają to jako "bajeczkę z dzieciństwa" i zapomnieli że tam się różne rzeczy działy i wcale nie chodziło o uśmiechanie się i zdejmowanie kotków z drzew.
14-06-2023, 22:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-06-2023, 22:45 przez Rozgdz.)





