(09-06-2023, 12:59)Kryst_007 napisał(a): + Auric Goldfinger i Q w obsadzie.
A także Benny Hill w roli twórcy zabawek :).
Buffalo Bill i Indianie - jakiś stary western i Indianina gra faktycznie jakiś Indianin? I jakiś stary film United Artists emitowany z oryginalnym logiem? Buffalo Bill był progresywny, bo w jego przedstawienia Siedzącego Byka gra wąsaty Murzyn (a prawdziwy Byk nie jest zadowolony tym blackwashingiem) :). Dość sprawnie opowiada o kondycji ówczesnej rozrywki i czasów, które przemijają i nie wytrzymują próby czasowej. Lub wszechobecnej fasadowości (jak Buffalo noszący perukę i marudzący, że nigdy nie będzie miał tak boskich kudłów jak Custer). Trzeba oddać twórcom przywiązanie do szczegółów - film od początku stylizuje na starą rewię jako "Najlepsze dzieło wszechczasów lepsiejsze od poprzednich najlepszych dzieł wszechczasów", a aktorzy są wymienieni typu "Gwiazda", "Menedżer", "Indianin". Czy muzyka będąca głównie orkiestrą cyrkową.
Jednocześnie całość dość ospała i mocno czegoś mi tu brakowało.
6/10
Niebieski żołnierz - o tym filmie dowiedziałem się podczas wertowania archiwalnych zeszytów Filmu z PRL-u, gdzie recenzent opisywał o wysokiej przemocy. Potem poczytałem, że film był swego czasu kontrowersyjny. Więc chciałem się dowiedzieć. Z początku nic na to nie wskazuje, ale podświadomie człowiek czuje surowość. I w oddali widać przy wesołej westernowej muzyczce oddział kawalerii, a kamera robi najazd na gnijące truchło bizona, w którym chowa się wąż. I wesoła przygoda zanika wraz pierwszym atakiem Czejenów i reżyser nie szczędzi czerwonej farby. I faktycznie w końcówce film się nie cacka, Zresztą czytałem potem, że film był przede wszystkim antywojenny i był alegorią chociażby Wietnamu (Honus nie może pozbierać się widząc martwych towarzyszy). Też w innych aspektach mógł zadziwiać - m.in. główny koleś jest pizdą, gdy postać kobieca to strong woman. A niby Hollywood zrobiło się woke dopiero teraz ;). Baba na dodatek przeklina i brak jej manier.
(01-06-2023, 19:55)Mefisto napisał(a): Tak. Przy czym należy pamiętać, że tam bardziej niż prawdę historyczną mamy lewackie urojenia.
Ale jak to? Stary Hollywood mówi o krzywdzie rdzennych Amerykanów wyrządzonej przez białych!? Przecież wcześniej rdzennych Amerykanów wyłącznie przedstawiano tak jak w Piotrusiu Panie i dopiero Prey z zgodnością i szacunkiem pokazało bogactwo ichniejszej kultury zniszczonej przez europejski kolonializm! Przy okazji to też nie jest tak, że Czejeni (i inne plemiona) to cyt. Mentala "fajni Indianie, którzy biegali sobie z gołymi dupami po prerii i uprawiali wolną miłość", bo ukazano ich jako równie brutalnych wojowników palących nawet ludzi żywcem i olewających wywieszenie białej flagi. A wśród pułku kawalerii robiących finałową masakrę są indiańscy zwiadowcy . I Honus ma swe powody niechęci do czerwonoskórych.
Muzyka brzmi jak składanka bubblegumowego popu z tego okresu. Świetny Pleasence gracy śliskiego i niemal psychopatycznego szczura.
7/10
16-06-2023, 09:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-06-2023, 09:28 przez OGPUEE.)
Spoiler




