ależ owa zbitka wcale nie jest taka niezręczna. przeciwnie: idealnie oddaje lajtowy charakter tzw. horrorów dopieszczonych plastycznie, gdzie powiewająca na wietrze zasłona tudzież prześwitujący przez plątaninę gałęzi księżyc w pełni równają się hardkorowy klimat niepokoju.
żeby nie offtopować: Suspirie widziałem ze trzy lata temu, ale tylko 20 minut, bo była burza i wyłączyli mi prąd:) nawet nie pamiętam, czy mi sie ten eksperyment podobał. tak czy siak, potem jakoś nie odczuwałem parcia na film Argento, wiec dałem sobie spokój.
żeby nie offtopować: Suspirie widziałem ze trzy lata temu, ale tylko 20 minut, bo była burza i wyłączyli mi prąd:) nawet nie pamiętam, czy mi sie ten eksperyment podobał. tak czy siak, potem jakoś nie odczuwałem parcia na film Argento, wiec dałem sobie spokój.
23-08-2008, 23:18






