Hej, ale w "Autostopem przez Galaktykę" wypadł przednio. (albo po prostu oglądałem ten film tak dawno temu, ze już nie pamiętam ;)). A "16 przecznic" i jego zjarane "I need suit" owszem - może się nie podobać, ale mnie podeszło i pozytywnie rozbawiło. I szczerze mówiąc więcej filmów z nim nie widziałem, nie licząc nieszczęsnego "Talladega Nights", ale tam się nawet nie odzywa ;).
"That is not dead, which can eternal lie,
And with strange aeons even death may die."
And with strange aeons even death may die."
24-08-2008, 00:52






