Plane z 2023 roku w reżyserii Jeana Francisa Risheta
Samolot z 14 pasażerami na pokładzie w Nowy Rok leci sobie w krótki rejs, ale trafia go piorun i ląduje awaryjnie na wyjętej spod prawa wyspie. Kapitan walczy o przetrwanie swoje i swoich pasażerów.
Konkretny filmik, bez głupot, idący od punktu A do punktu B prostą drogą. Montaż klarowny, akcja czytelna, Rka wykorzystana.
Tempo z początku stonowane, sekwencja katastrofy zrobiona na A+, a potem jest ciut słabej, ale to nie oznacza, że słabo. Dobre jest to, że protagonistą i zbawcą jest inna osoba, niż się spodziewałem czy tam zakładałem. W końcówce jest wielka bitwa (choć krótka) i też cieszy oczy, ale akurat ta końcówka jest over the top i trochę psuje efekt.
Duży plus za młotek i Baretta :D
6,5/10
Samolot z 14 pasażerami na pokładzie w Nowy Rok leci sobie w krótki rejs, ale trafia go piorun i ląduje awaryjnie na wyjętej spod prawa wyspie. Kapitan walczy o przetrwanie swoje i swoich pasażerów.
Konkretny filmik, bez głupot, idący od punktu A do punktu B prostą drogą. Montaż klarowny, akcja czytelna, Rka wykorzystana.
Tempo z początku stonowane, sekwencja katastrofy zrobiona na A+, a potem jest ciut słabej, ale to nie oznacza, że słabo. Dobre jest to, że protagonistą i zbawcą jest inna osoba, niż się spodziewałem czy tam zakładałem. W końcówce jest wielka bitwa (choć krótka) i też cieszy oczy, ale akurat ta końcówka jest over the top i trochę psuje efekt.
Duży plus za młotek i Baretta :D
6,5/10
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
25-06-2023, 21:20





