Nie potrafię oglądać tych dzisiejszych kreskówek. Z reguły jest w nich napchane pięć razy więcej lewackich motywów niż w filmach aktorskich. Bo wiecie, to praca u podstaw - najłatwiej kształtować światopogląd widza, gdy jest jeszcze dzieckiem i dopiero poznaje otaczająca go rzeczywistość. Tym należy tłumaczyć wzmożony atak ideologiczny pewnych środowisk na froncie rozrywki dziecięcej i familijnej.
Rzuciłem okiem na "Nimonę". To ostatni film, nad którym pracowało Blue Sky Studion - no wiecie, to od "Epoki lodowcowej". Studio zostało zamknięte przez Disneya, kiedy ten przejął Foxa, ale sam film został przygarnięty przez Netfliksa i oto już można go obejrzeć. Jeśli ktoś lubi takie klimaty.
![[Obrazek: nimona-poster_jpg_320x0_crop_q85.jpg]](https://movieplayer.net-cdn.it/t/images/2023/05/19/nimona-poster_jpg_320x0_crop_q85.jpg)
Powiem wam, że jest srogo :D
Właściwy tytuł powinien brzmieć "Lewactwo: The Movie".
Jednym z głównych wątków jest wątek miłosny między dwoma facetami, no i to by w sumie wystarczyło, ale nie - to nie wszystko. Jakby było jeszcze za mało LGBT, to tytułowa bohaterka mówi o sobie, używając form "zrobiłom", "widziałom", "powiedziałom". Nie wiem, czy to jest jakoś wzięte z oryginału, czy to nasi dubbingowcy to doprawili od siebie? Może ktoś pomyślał, że z takimi włosami to ona nie może być normalna.
A taką jedną babę, która jest szefową zakonu rycerzy, wszyscy tytułują: "dyrektoro". "Dziękuję, dyrektoro". "Masz rację, dyrektoro". Ktoś chyba uznał, że "dyrektorka" brzmi niepoważnie, a "dyrektor" to patriarchalizm w czystej postaci. I to jest właśnie przypadek stworzonego na siłę, nieudolnego feminatywu, Mefisto, a nie jakaś "odkrywczyni" ;)
Chciałem dać szansę, ale stężenie lewactwa w filmie osiągnęło wartość krytyczną. Odpadłem po 21 minutach, bo czułem, że jeszcze trochę i się zrzygam.
Rzuciłem okiem na "Nimonę". To ostatni film, nad którym pracowało Blue Sky Studion - no wiecie, to od "Epoki lodowcowej". Studio zostało zamknięte przez Disneya, kiedy ten przejął Foxa, ale sam film został przygarnięty przez Netfliksa i oto już można go obejrzeć. Jeśli ktoś lubi takie klimaty.
![[Obrazek: nimona-poster_jpg_320x0_crop_q85.jpg]](https://movieplayer.net-cdn.it/t/images/2023/05/19/nimona-poster_jpg_320x0_crop_q85.jpg)
Powiem wam, że jest srogo :D
Właściwy tytuł powinien brzmieć "Lewactwo: The Movie".
Jednym z głównych wątków jest wątek miłosny między dwoma facetami, no i to by w sumie wystarczyło, ale nie - to nie wszystko. Jakby było jeszcze za mało LGBT, to tytułowa bohaterka mówi o sobie, używając form "zrobiłom", "widziałom", "powiedziałom". Nie wiem, czy to jest jakoś wzięte z oryginału, czy to nasi dubbingowcy to doprawili od siebie? Może ktoś pomyślał, że z takimi włosami to ona nie może być normalna.
A taką jedną babę, która jest szefową zakonu rycerzy, wszyscy tytułują: "dyrektoro". "Dziękuję, dyrektoro". "Masz rację, dyrektoro". Ktoś chyba uznał, że "dyrektorka" brzmi niepoważnie, a "dyrektor" to patriarchalizm w czystej postaci. I to jest właśnie przypadek stworzonego na siłę, nieudolnego feminatywu, Mefisto, a nie jakaś "odkrywczyni" ;)
Chciałem dać szansę, ale stężenie lewactwa w filmie osiągnęło wartość krytyczną. Odpadłem po 21 minutach, bo czułem, że jeszcze trochę i się zrzygam.
01-07-2023, 15:10 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-07-2023, 15:13 przez al_jarid.)





