"The Bouncer" (2018);
![[Obrazek: x1080]](https://s1.dmcdn.net/v/SBlwy1UewSYRCarTk/x1080)
Film produkcji francusko-belgijskiej, przez co w wersji angielskojęzycznej musimy słuchać Van Damme'a, który sam pod siebie podkłada głos i o dziwo, jest to jeden z niewielu minusów tej produkcji. Plusem jest jednak to, że tych linijek dialogowych ma on niewiele więcej niż Arnold w czasach, gdy grał terminatora. Fabularnie bez ekscesów - Jean Claude w skutek różnych okoliczności mniej sprzyjających musi zatrudnić się w burdelu u gangusa, żeby mieć pieniądze na ołówki 2B dla swojej córki, którą po śmierci żony wychowuje sam.
Akcyjki za wiele tu nie ma, za to film wciąga i można z całą stanowczością napisać, że jest to ta lepsza produkcja z Van Damme'm nakręcona po roku 2012, czyli roku cholernie i niesłusznie niedocenionego czwartego "Uniwersalnego żołnierza" i jego dnia odrodzenia, który jednak niestety nigdy nie nastąpił. Klimat taki trochę noir w Bułgarii, chociaż akcyjka prawdopodobnie rozgrywa się w Belgii, ale Van Damme pokazuje tutaj coś nowego w swoim empoli, mianowicie złamanego życiem byłego ochroniarza, który oprócz tego, że zajebiście się napierdala, to ma ogólnie chujowe życie i słońce świeci mu tylko wtedy, gdy ogląda z córką Teletubisie.
Fajny film, z oszczędną rolą głównego herosa, który łazi zakapturzony a kamera go śledzi jak Randy'ego vel Micky'ego Rourke'a w "Zapaśniku"; tutaj przynajmniej na początku tak się dzieje, bo później operator jednak się ogarnia i stwierdza, że za takie śmieszne pieniądze musi kręcić normalnie a nie świrować, przez co film wygląda jak dobrej jakości weselne kino kręcone z ręki - mimo wszystko trzeba pochwalić to, że mamy dwa czy trzy wyjątki, które warto docenić i są to sceny różnych bójek, podczas trwania których czuć znój i ból głównego bohatera, a także towarzyszący mu codzienny życiowy wpierdol.
7/10 bo to niezłe, proste kino z jedną z najlepszych ról Van Damme'a, sprawdzające się po prostu jako dobry film na wieczorny seans, a nie tylko napierdalanka z krzykami i oszukaną fabułą. Polecam.
Film produkcji francusko-belgijskiej, przez co w wersji angielskojęzycznej musimy słuchać Van Damme'a, który sam pod siebie podkłada głos i o dziwo, jest to jeden z niewielu minusów tej produkcji. Plusem jest jednak to, że tych linijek dialogowych ma on niewiele więcej niż Arnold w czasach, gdy grał terminatora. Fabularnie bez ekscesów - Jean Claude w skutek różnych okoliczności mniej sprzyjających musi zatrudnić się w burdelu u gangusa, żeby mieć pieniądze na ołówki 2B dla swojej córki, którą po śmierci żony wychowuje sam.
Akcyjki za wiele tu nie ma, za to film wciąga i można z całą stanowczością napisać, że jest to ta lepsza produkcja z Van Damme'm nakręcona po roku 2012, czyli roku cholernie i niesłusznie niedocenionego czwartego "Uniwersalnego żołnierza" i jego dnia odrodzenia, który jednak niestety nigdy nie nastąpił. Klimat taki trochę noir w Bułgarii, chociaż akcyjka prawdopodobnie rozgrywa się w Belgii, ale Van Damme pokazuje tutaj coś nowego w swoim empoli, mianowicie złamanego życiem byłego ochroniarza, który oprócz tego, że zajebiście się napierdala, to ma ogólnie chujowe życie i słońce świeci mu tylko wtedy, gdy ogląda z córką Teletubisie.
Fajny film, z oszczędną rolą głównego herosa, który łazi zakapturzony a kamera go śledzi jak Randy'ego vel Micky'ego Rourke'a w "Zapaśniku"; tutaj przynajmniej na początku tak się dzieje, bo później operator jednak się ogarnia i stwierdza, że za takie śmieszne pieniądze musi kręcić normalnie a nie świrować, przez co film wygląda jak dobrej jakości weselne kino kręcone z ręki - mimo wszystko trzeba pochwalić to, że mamy dwa czy trzy wyjątki, które warto docenić i są to sceny różnych bójek, podczas trwania których czuć znój i ból głównego bohatera, a także towarzyszący mu codzienny życiowy wpierdol.
7/10 bo to niezłe, proste kino z jedną z najlepszych ról Van Damme'a, sprawdzające się po prostu jako dobry film na wieczorny seans, a nie tylko napierdalanka z krzykami i oszukaną fabułą. Polecam.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
09-07-2023, 03:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-07-2023, 03:35 przez slepy51.)







