zrozumiałem ten film inaczej, niż Ty najzwyczajniej:
ten pure świat to mrzonka, czysty absurd wbijany do głowy widzom, aby zachować ten wizerunek. Świat się wali gdy jest skonfrontowany z rzeczywistością: młoda dziewczyna inicjuje rewolucję kulturową i doprowadza do zamieszek na tle rasowym (kolorowym ekhm ale wiadomka) zaś przebudzenie chłopaka rodzi się z przemocy, gdy staje w obronie serialowej matki. Tam zasadniczo jest pokazane - nomen omen - czarno na białym że seks, różnice, przemoc tworzą realny świat. Nawet burmistrz nabiera kolorów gdy podczas farsowej rozprawy ryczy na prowodyra. Przedstawiony w czerni i bieli świat jest tak idealny, że nawet mieszkańcy nie robią kupy ;) a ich ciekawość jest kontrolowana w najdosadnieszy sposób - przez edukację jednoliniową i słuszną w swej koncepcji. Czyli to wszystko to szydera z tego american dream, zaś kolory to realizm w czystej postaci.
ten pure świat to mrzonka, czysty absurd wbijany do głowy widzom, aby zachować ten wizerunek. Świat się wali gdy jest skonfrontowany z rzeczywistością: młoda dziewczyna inicjuje rewolucję kulturową i doprowadza do zamieszek na tle rasowym (kolorowym ekhm ale wiadomka) zaś przebudzenie chłopaka rodzi się z przemocy, gdy staje w obronie serialowej matki. Tam zasadniczo jest pokazane - nomen omen - czarno na białym że seks, różnice, przemoc tworzą realny świat. Nawet burmistrz nabiera kolorów gdy podczas farsowej rozprawy ryczy na prowodyra. Przedstawiony w czerni i bieli świat jest tak idealny, że nawet mieszkańcy nie robią kupy ;) a ich ciekawość jest kontrolowana w najdosadnieszy sposób - przez edukację jednoliniową i słuszną w swej koncepcji. Czyli to wszystko to szydera z tego american dream, zaś kolory to realizm w czystej postaci.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
22-07-2023, 13:07





