Przypomniało mi się, że na Arte.tv można za free odhaczyć trochę światowego kina artystycznego i to jeszcze w pięknej jakości. Na pierwszy ogień poszły:
2 lub 3 rzeczy, które o niej nie wiem (1967)
No ładnie kręciłeś te filmy, Godard. Nie dziwota, że otworzyłeś furtkę inspiracji tylu gigantom reżyserii (polecam rzucić okiem na jego Wikipedię - piękna lista jego wychowanków). Pieszczotliwe kadry, jak zwykle śliczna Francja lat 60. i w ogóle. Szkoda tylko, że to ten rodzaj kina, gdzie dostajemy ujęcia na dryfującą kawę w rytm rozmyślania szeptem o filozoficznych problemach świata, albo małego chłopaczka, śniącego o jednoczącym się Wietnamie. Szanuję, ale niekoniecznie cenię. W trakcie seansu towarzyszyła mi myśl, że gdybym oglądał to bez napisów i zdał się na bierne słuchanie francuskiego, byłbym tak samo zadowolony (albo i bardziej).
5/10
Duch roju (1973)
Dużo bardziej przypadło mi to do gustu. Muszę to przyznać - przepięknie nakręcony film i nie wiem czy w ogóle czołówka najładniej nakręconych z tych co widziałem. Powiedziałbym, że w taki sposób, by budziło to u widza skojarzenia ze wczesnym dzieciństwem. Właśnie o tym jest ten film - o dziecięcej wyobraźni i zarazem wpływie kina na jej psychikę. Przypomnijcie sobie który film obejrzany w pierwszych latach życia odegrał decydującą rolę w Waszym postrzeganiu rzeczywistości.
Piękna sprawa to oświetlenie w tym filmie. Ujęcia wewnątrz ciemnej rezydencji, do którego przedziera się światło złotej godziny możnaby demonstrować w filmówce przyszłym filmowcom i operatorom. Te szyby w drzwiach ze wzorem plastra miodu to trochę zbyt rzucająca się w oczy aluzja. Niemniej produkcja mocno subtelna i z przewagą cichych momentów.
8/10
2 lub 3 rzeczy, które o niej nie wiem (1967)
No ładnie kręciłeś te filmy, Godard. Nie dziwota, że otworzyłeś furtkę inspiracji tylu gigantom reżyserii (polecam rzucić okiem na jego Wikipedię - piękna lista jego wychowanków). Pieszczotliwe kadry, jak zwykle śliczna Francja lat 60. i w ogóle. Szkoda tylko, że to ten rodzaj kina, gdzie dostajemy ujęcia na dryfującą kawę w rytm rozmyślania szeptem o filozoficznych problemach świata, albo małego chłopaczka, śniącego o jednoczącym się Wietnamie. Szanuję, ale niekoniecznie cenię. W trakcie seansu towarzyszyła mi myśl, że gdybym oglądał to bez napisów i zdał się na bierne słuchanie francuskiego, byłbym tak samo zadowolony (albo i bardziej).
5/10
Duch roju (1973)
Dużo bardziej przypadło mi to do gustu. Muszę to przyznać - przepięknie nakręcony film i nie wiem czy w ogóle czołówka najładniej nakręconych z tych co widziałem. Powiedziałbym, że w taki sposób, by budziło to u widza skojarzenia ze wczesnym dzieciństwem. Właśnie o tym jest ten film - o dziecięcej wyobraźni i zarazem wpływie kina na jej psychikę. Przypomnijcie sobie który film obejrzany w pierwszych latach życia odegrał decydującą rolę w Waszym postrzeganiu rzeczywistości.
Piękna sprawa to oświetlenie w tym filmie. Ujęcia wewnątrz ciemnej rezydencji, do którego przedziera się światło złotej godziny możnaby demonstrować w filmówce przyszłym filmowcom i operatorom. Te szyby w drzwiach ze wzorem plastra miodu to trochę zbyt rzucająca się w oczy aluzja. Niemniej produkcja mocno subtelna i z przewagą cichych momentów.
8/10
25-07-2023, 08:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-07-2023, 08:30 przez Kryst_007.)





