(30-07-2023, 21:38)Rozgdz napisał(a): I tak, w sumie myślę że gdy zapadła decyzja o robieniu "Małej Syrenki" ktoś tam powiedziałBardziej to Merę traktowano jako klon Ariel, w tym mój szwagier :).
"Eeeee.. Ale wiecie że Warner dopiero co zrobił taką postać i zaraz się zaczną porównania filmów i postaci - chcecie aby poczciwa baja "biła się" z superhero?"
Cytat:Dlaczego na końcu to Arielka zabija Urszulę a nie Eryk? Bo to jest JEJ bajzel i to ona "zabiła" ojca. To jest JEJ WINA. I co, Eryk ma to za nią sprzątać?Bo oprócz ewidentnego GERL PAŁA znika powód, dla którego Tryton przekonał się do ludzi, których uważał niesłusznie za zło najgorsze? W animacji zobaczył, że ten wstrętny pożeracz ryb był gotów poświęcić życie dla jakiejś hybrydy. I krytycy animacji chętnie zapominają, że wcześniej to Eryk był damą w opałach, więc jako dżentelmen odpłacił się.
Co do reszty, to dobrze kminisz, zwłaszcza do kwestii, że w rimejku Eryk guzik zrobił. A można byłoby to zrobić z głową przy jednoczesnym zachowaniu pokonania Urszuli przez Ariel. Niech Eryk z własnej woli z narażeniem życia podpłynie do rannego Trytona, by nieść go na barkach, czym zaskoczy Trytona.
Inna sprawa, że w live action finał zepsuto, ponieważ tu Tryton ginie, a potem zmartwychwstaje i nie ma jak być świadkiem zdarzeń. W animacji Tryton zmienił się w nędznego polipa, jednak wciąż z dawną świadomością i był świadkiem jak Eryk załatwia Urszulę.
Polecam moją recenzję rimejku, gdzie szerzej rozpisuję, co nie pasuje (i przy okazji moje recki innych disneyowskich rimejków - Piotrusia Pana i Pinokia - trochę autopromocji nie zaszkodzi ;)). I ty Rozgdz naprawdę obejrzyj oryginalną animację. Zdecydowanie lepiej ci podejdzie i tam scenariusz jest znacznie lepszy, bo Tryton nie marudzi, że Ariel łazi po wrakach. I nie dali jakiegoś zbędnego back story, czemu jest zakaz - czasem mniej znaczy więcej.
01-08-2023, 10:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-08-2023, 10:26 przez OGPUEE.)






