Żeby powstała WW3 to
- musi minąć odpowiednio dużo czasu od WW84
- ludzie muszą "zapomnieć" o negatywnych emocjach związanych z tym filmem natomiast pozytywnie kojarzyć sobie postać i być zainteresowani kolejnym filmem z nią - do tego zresztą służą te cameo Gadotki w filmach oraz te wszystkie zawirowania wokół filmu - "WW3 skasowana!" "WW3 jednak powstanie !" - czyli potrzebna jest dobra robota marketingowa która już jest robiona
- to całe DCU do tego czasu nie może zatonąć jak siekiera w wodzie :p
w tym momencie WW3 nie jest istotna, istotniejsze jest czy Gadotka będzie grać Dianę w innych filmach, np w "Superman Legacy" czy kolejnych. Bo to już jest na ten moment całkiem możliwe.
Linda Carter niby też jest w multiversum więc to się też jej tyczy ale to byłoby trochę dziwne gdyby dzisiaj Wonder Woman z jednego świata (a właściwie to już chyba z trzech) była w innym kimś innym.
Ciekawe że jakoś nikt nie zwraca uwagi czemu właściwie Snyder obsadził Gal Gadot jako Dianę i w sumie Cavilla jako Supermana :p
Można łatwo znaleźć lepszą aktorkę czy inną urodziwą aktorkę ale będzie bardzo ciężko znaleźć lepszą - czy nawet równie dobrą - Wonder Woman. I dlatego nie sądzę aby ktokolwiek próbował jeśli Gadotka będzie wciąż zainteresowana rolą. A raczej będzie bo to koń pociągowy jej kariery.
- musi minąć odpowiednio dużo czasu od WW84
- ludzie muszą "zapomnieć" o negatywnych emocjach związanych z tym filmem natomiast pozytywnie kojarzyć sobie postać i być zainteresowani kolejnym filmem z nią - do tego zresztą służą te cameo Gadotki w filmach oraz te wszystkie zawirowania wokół filmu - "WW3 skasowana!" "WW3 jednak powstanie !" - czyli potrzebna jest dobra robota marketingowa która już jest robiona
- to całe DCU do tego czasu nie może zatonąć jak siekiera w wodzie :p
w tym momencie WW3 nie jest istotna, istotniejsze jest czy Gadotka będzie grać Dianę w innych filmach, np w "Superman Legacy" czy kolejnych. Bo to już jest na ten moment całkiem możliwe.
(11-08-2023, 14:02)Ted napisał(a): Gdyby Gadot była jakąś turbo aktorką, mogłaby pozostać w roli wariantu WW z nowego DCU, jak Waller, Economus, czy żona Gunna (i zapewne Peacemaker) ale że warsztatu wybitnego nie ma, zostawienie jej byłoby policzkiem gdy zrecastowano Cavilla.
Chociaż ja uważam że by postawić grubą greske sygnalizująca że idzie nowe, starczyłoby recastowac świętą trójce DC, a jakiś Jason Momoa mógłby sobie zostać. Gdyby Miller nie był takim zjebem też mógłby zostać.
Cytat:No tak, z pewnością, a ten serial o amazonkach to dla jaj będą robić...
Ale to ma się przecież dziać z 1000 lat przed DCU. Chociaż WW jest długowieczna, ale to byłaby dobra okazja by obsadzić nową Diane. A Gadot mogłaby tam dostać symboliczną rolę Hippolyty, jak Linda Carter dostała symboliczne rolę tej bogini z WW84 i prezydent USA w Supergirl.
Wiecie kto byłby moją wymarzoną WW. Hayley Atwell. Ona miałaby w tej roli charyzmę godną księżniczki amazonek. I fajną miałaby drogę do tej roli, od dziewczyny faceta przebranego za flagę, do amazonki przebranej za flagę.
Linda Carter niby też jest w multiversum więc to się też jej tyczy ale to byłoby trochę dziwne gdyby dzisiaj Wonder Woman z jednego świata (a właściwie to już chyba z trzech) była w innym kimś innym.
Ciekawe że jakoś nikt nie zwraca uwagi czemu właściwie Snyder obsadził Gal Gadot jako Dianę i w sumie Cavilla jako Supermana :p
Można łatwo znaleźć lepszą aktorkę czy inną urodziwą aktorkę ale będzie bardzo ciężko znaleźć lepszą - czy nawet równie dobrą - Wonder Woman. I dlatego nie sądzę aby ktokolwiek próbował jeśli Gadotka będzie wciąż zainteresowana rolą. A raczej będzie bo to koń pociągowy jej kariery.
11-08-2023, 20:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-08-2023, 20:41 przez Rozgdz.)





