Obejrzy się, ale będę szczery, jedyny film który szczerze lubię z tej serii to ta pierwsza część Edwardsa, bo miało to fajny klimat, budowanie napięcia i oparte było o mitologię tego świata, sequel z Ghidorhą był męczący, taki miszmasz i odpowiedź na zarzuty, że za mało potworów, Skull Island był bardzo spoko jaki taki adventure movie, ale już Godzilla vs Kong to był dla mnie horror, gulity pleasure najgorszego sortu, głupie to było i szkoda gadać.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
17-08-2023, 19:18





