Razem z siostrą i jej dwiema przyjaciółkami wybrałem się na "Van Helsinga". Trzymałem na kolanach popcorn. Podczas jednej ze scen, gdy bohaterowie odkrywają jakieś kokony i z jednego z nich wyskoczył stwór, to aż podskoczyłem i wysypałem pół popcornu na jedną z przyjaciółek siostry. Straciliśmy trochę czasu, zbierając go z podłogi.
06-09-2008, 22:05






