No to przegapiłeś fajny czwarty sezon, szczególnie, że jednym z głównych bohaterów był zajebisty metalhead.
Ja nie mam nic do lubienia Afterlife, tylko tak zauważam, że w oryginale mamy Aykroyda któremu duch robi loda, a w Afterlife to takie nie wiem... Wyidealizowane nostalgiczno-familijne kino.
Ja nie mam nic do lubienia Afterlife, tylko tak zauważam, że w oryginale mamy Aykroyda któremu duch robi loda, a w Afterlife to takie nie wiem... Wyidealizowane nostalgiczno-familijne kino.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
22-08-2023, 14:16





