Pomyślcie sobie jaka specyficzna byłaby ta Supergirl, spędzając młodość w ruskim pierdlu i potem mając takiego wariata jak Keaton za mentora ;) Mielibyśmy odwrócenie dynamiki psychologicznej Batmana i Supermana, i to Batgirl byłaby tą bardziej stabilną koleżanką ogarniającą stany Kary. A Kara przez Sashe Calle byłaby zagrana zajebiście.
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem
13-09-2023, 14:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-09-2023, 14:20 przez Ted.)





