(14-09-2023, 14:16)Mefisto napisał(a):Spróbujmy jeszcze raz(14-09-2023, 14:00)Dr Strangelove napisał(a): Cholera, myślałem, że to kwestia umiejętności aktorskich
Umiejętności aktorskie są ograniczone, bo nie wszystkiego jesteś się w stanie wyuczyć tak, żeby nie popaść w sztuczność i/lub śmieszność. Proste. Jakoś nie widzę przykładowo polskich aktorów w rolach Teksańczyków

Ja nie mówię, że Bonda MUSI zagrać Holender/Bośniak/Teksańczyk, ale że MOŻE go zagrać jeśli oczywiście będzie spełniał tych kilka warunków potrzebnych do tej roli.
Powtarzam sobie tak na wyrywki "The Crown" i pacz pan. Churchilla, tego brytyjskiego Brytyjczyka z brytyjskiej od pokoleń rodziny, brytyjskiej arystokracji gra Jankes. Ciekawe jakie czary tam się odjaniepawliły?
Zagranie picia Martini, jeżdżenia Aston Martinem, strzelania z pistoletu i biegania po dachach to jakaś magia? Inaczej się pije martini po brytyjsku? Tylko 28 pokoleń brytyjskości predestynuje kogoś do picia Martini?
A jak się ten przysłowiowy Holender nie nada do roli to szukamy kogoś innego.
Zastanawiam się jak w ogóle taka dyskusja może mieć miejsce na forum filmowym wśród weteranów którzy widzieli miliard filmów
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
14-09-2023, 14:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-09-2023, 14:30 przez Dr Strangelove.)





