TCM (1974)
Jakieś dwa lata temu odświeżyłem sobie oryginalne "Halloween" Carpentera, i poza paroma dobrymi scenami czekał mnie dość mocny zawód, bo sam film podobał mi się tak średnio.
Z tego powodu zastanawiałem się czy ta sama reakcja czeka mnie w przypadku Teksańskiej Masakry Hoopera i czy będę musiał sobie odpuścić ten film na kilka dobrych lat.
Tym razem miałem jednak szczęście bo film jest dalej bardzo dobry, szczególnie jeżeli mówimy o starych slaszerach ale jeśli chodzi o intensywność to jest dużo lepszy niż duża ilość horrorów z ostatnich lat.
Film jest krótki, a wstęp do tej właściwych wydarzeń może być dla niektórych zbyt wolny ale dla mnie akurat dobrze pasował bo pozwolił mi w pewnym stopniu polubić głównych bohaterów.
Film osiąga level doskonały w drugiej połowie filmu gdzie napięcie na serio sięga zenitu i gdzie mocno kibicuje się głównej bohaterce żeby wydostała się od rodzinki. Byłem w szoku że mimo iż doskonale wiedziałem jak to wszystko się skończy to i tak nie mogłem filmu oglądać "na luzie", bo ten tak doskonale buduje intensywność.
Ps. Film jest mega brudny i naprawdę czuć że ten brud jest na serio. Ta ohyda robi mega robotę w budowaniu klimatu.
8+/10
Jakieś dwa lata temu odświeżyłem sobie oryginalne "Halloween" Carpentera, i poza paroma dobrymi scenami czekał mnie dość mocny zawód, bo sam film podobał mi się tak średnio.
Z tego powodu zastanawiałem się czy ta sama reakcja czeka mnie w przypadku Teksańskiej Masakry Hoopera i czy będę musiał sobie odpuścić ten film na kilka dobrych lat.
Tym razem miałem jednak szczęście bo film jest dalej bardzo dobry, szczególnie jeżeli mówimy o starych slaszerach ale jeśli chodzi o intensywność to jest dużo lepszy niż duża ilość horrorów z ostatnich lat.
Film jest krótki, a wstęp do tej właściwych wydarzeń może być dla niektórych zbyt wolny ale dla mnie akurat dobrze pasował bo pozwolił mi w pewnym stopniu polubić głównych bohaterów.
Film osiąga level doskonały w drugiej połowie filmu gdzie napięcie na serio sięga zenitu i gdzie mocno kibicuje się głównej bohaterce żeby wydostała się od rodzinki. Byłem w szoku że mimo iż doskonale wiedziałem jak to wszystko się skończy to i tak nie mogłem filmu oglądać "na luzie", bo ten tak doskonale buduje intensywność.
Ps. Film jest mega brudny i naprawdę czuć że ten brud jest na serio. Ta ohyda robi mega robotę w budowaniu klimatu.
8+/10
04-10-2023, 07:51





