(14-10-2023, 08:36)raven.second napisał(a):Cytat:następne częsciWiki mówi, że jest dziewięć filmów, potem remake, potem ze dwadzieścia kolejnych filmów mniej lub bardziej powiązanych :)
https://en.wikipedia.org/wiki/Works_based_on_the_Amityville_haunting#Films
Jezu, aż tyle :)? Jak już robić sequele (których nie mam zamiarów oglądać, bo jedynka to dla mnie zamknięte dzieło), to może jeden, dwa. Zwłaszcza, że dom to powinien być zaburzony i zasypany solą.
Jeszcze przypomniało mi się, że to z tego filmu zaczerpnięto muchy i wypróżniającego Jamesa Woodsa w Strasznego Filmu 2.
Dobra, dziś Dzień Edukacji Narodowej (żadnego nauczyciela! Zresztą większość na niego nie zasługuje) i co za tym idzie wariacja lektury szkolnej:
Puchatek: Krew i miód - jak siostra przyjechała w tym roku na Wielkanoc, to planowała pójść że mną na Dungeons & Dragons (ostatecznie nic z tego nie wyszło, bo D&D jeszcze nie miało premiery w Polsce, a ona musiała wracać do Austrii). I pamiętam podczas przeglądania pasujących seansów jej niemiłe zaskoczenie na widok horrorowego Kubusia Puchatka. Pokrótce wyjaśniłem, że efekt wejścia misia do domeny publicznej itd. Siostra zmieszana, że tak nie wypada itd. Nawet ironicznie zaproponowałem, żeby w zastępstwie D&D pójść na Krew i miód, ale siora nie była skora psuć sobie dzieciństwo :).
I jakoś tak kusiło mnie zobaczyć filmidło i zapisałem w kajeciku jako pozycję na spooktober. Najmłodszą jak się okazało. I wreszcie pozycja nie nawiązująca do mego stanu zdrowia podczas szpitalu :D. Rdzeń fabuły z kolei przypomniała mi jeden odcinek Kid Paddle'a, gdzie Horacy wspomina o grze/filmie o kosmicznym potworze grasującym z siekierą w pensjonacie dla dziewczyn :).
Plusem jest to, że Krew i miód to pełnoprawny horror i nikt nie bawi się w śmieszkowanie i meta (z racji materiału źródłowego). Wymień imiona antagonistów i masz randomowy slasher o złych potworach. Z tego względu jest to jednak przeciętny film, na który człowiek nie rzuciłby oka, chyba że w ramach szukania czegoś na wypełnienie 1,5 godziny.
Zdziwiłem się, że główne bohaterki są białe - w ogóle w obsadzie zero mniejszości, co jest zaskakujące w amerykańskim kinie 2020+. itd. I w sumie mogli, bo wszystkie loszki to brunetki i nie rozróżniałem, która jest która. I mogli nie ograniczać się do Kubusia i Prosiaczka i mogliby się pojawić i Królik i Sowa.
Da się oglądać, ale to tylko pozycja na jednorazowy seans
5/10
PS. Wieszczę sequel z Tygryskiem, bo Chatka Puchatka w następnym roku wchodzi do domeny publicznej :).
14-10-2023, 18:41





