Pajęczyna (2023) to niby nawiedzony dom, niby thriller o patologicznych rodzicach, niby - lekki spojler
gdzie sedno i wspólny element stanowi stary, skrzypiący dom zamieszkały przez mamę, tatę i synka, który słyszy zza ścian jakieś stuknięcia, zgrzyty i inne takie, ale nikt mu nie wierzy. I tyle. Film wyróżnia się na tle innych genialnym klimatem potęgowanym scenografią - mam wrażenie, że każdy pokój, każde pomieszczenie, sufit, czy ściana były nieznacznie większe, nie na tyle, by zwracać bezczelnie uwagę, ale jednak dość, by stworzyć uczucie niepokoju czy niepewności :) albo po prostu jakoś zmyślnie to wszystko sfilmowali, nie wiem, w każdym razie działa. Podobnie, aczkolwiek w znacznie mniejszym stopniu, swoje robi też duet Caplan-Starr, aczkolwiek mam wrażenie, że Homelander po postu odwalił pańszczyznę i cisnął na niskich obrotach, jako właśnie Homelander, a te wszystkie ujęcia jak chodzi z młotkiem, czy jak się uśmiecha albo jak każe synowi kopać "grób na dynie" to była po prostu podpucha. Panią nauczycielkę pominę, podobnie jak dzieciaka, głównego bohatera. Ot, są i tyle i jako jedyni ogarniają, że coś jest nie tak.
5/10.
gdzie sedno i wspólny element stanowi stary, skrzypiący dom zamieszkały przez mamę, tatę i synka, który słyszy zza ścian jakieś stuknięcia, zgrzyty i inne takie, ale nikt mu nie wierzy. I tyle. Film wyróżnia się na tle innych genialnym klimatem potęgowanym scenografią - mam wrażenie, że każdy pokój, każde pomieszczenie, sufit, czy ściana były nieznacznie większe, nie na tyle, by zwracać bezczelnie uwagę, ale jednak dość, by stworzyć uczucie niepokoju czy niepewności :) albo po prostu jakoś zmyślnie to wszystko sfilmowali, nie wiem, w każdym razie działa. Podobnie, aczkolwiek w znacznie mniejszym stopniu, swoje robi też duet Caplan-Starr, aczkolwiek mam wrażenie, że Homelander po postu odwalił pańszczyznę i cisnął na niskich obrotach, jako właśnie Homelander, a te wszystkie ujęcia jak chodzi z młotkiem, czy jak się uśmiecha albo jak każe synowi kopać "grób na dynie" to była po prostu podpucha. Panią nauczycielkę pominę, podobnie jak dzieciaka, głównego bohatera. Ot, są i tyle i jako jedyni ogarniają, że coś jest nie tak.
5/10.
23-10-2023, 13:51
Spoiler




