Mental, nie wierze ze tak powaznie odpowiedziales na punkt ze Wzgorzami. Co do policji - jesli okazaloby sie, ze policjant jest kanibalem, to przynajmniej zachowanoby logike wydarzen. A tak cztery osoby koncza w identyczny sposob: widzac jakis w ciul dziwny, obskurny dom z oznakami, ze mieszka w nim ktos niezbyt normalny, spotkawszy 20 dziwnych meneli po drodze i wiedzac o okaleczeniach zwlok w okolicy, wchodza do srodka bez pozwolenia (co w USA jest wystarczajaca wymowka do zabicia intruza). A co gorsze, mimo ze miedzy pierwszym a ostatnim mordem mija jakies piec czy szesc godzin, to kolejni idioci ida szukac poprzednich, bo mysla ze tamci sie obmacuja. Od bialego dnia do ciemnej nocy? Na dodatek widzac, ze cos jest nie w porzadku, szukajac kumpli dra ryje zdradzajac swoja pozycje. Ale moze to i dobrze, bo gosc na wozku byl tak wkurzajacy, ze tylko czekalem az go zasiekieruja.
21-09-2008, 10:25






