Animated dog said Aloha Scooby-Doo! to The Lords of Salem and OGPUEE's spooktober came back to krótka piłka:
Adwokat diabła (1997) - ku memu zdziwieniu film nie ma tematu. Wiedziałem, że to nie będzie klasyczny film grozy, tak jak się go rozumie. Ale hej, miało być różnorodnie, to jest różnorodnie. I jest okazja do nadrobienia klasyczka.
W większości to typowy film prawniczy, a sama groza jest dość subtelna. Najbardziej przerażający moment był, mówiąc szczerze, jak Keanu i Pacino byli na skraju tej szpanerskiej fontanny :). Dość niepokojąca była ta żonka Heatha, jeszcze przed wizjami. I tak stopniowo schodzi się do kręgu piekła. Sama lokalizacja siedziby poprzez oprawę ma charakter nadnaturalny. Potem pierwsza sprawa to bronienie jakiegoś afrykańskiego szamana siedzącego w jakiejś melinie wypełnionej talizmanami. No i ładnie podkreślono demoralizację nowojorskiego Babilonu. Wolałbym więcej tego w finale, który potem zalicza sztampę w przedstawianiu diabołów, Zwłaszcza, że efekty troszkę nadgryzł czas. I odnośnie technikaliów ze zdziwieniem odkryłem, że Keanu i ta ruda w czerwonym stoją na bluescreenie w scenie nocnego balkonu, bo wokół nich dziwne obramowanie i brak zgodnosci ze światłem.
Keanu Reeves faktycznie miał aktorskie braki, co było widoczne podczas przesłuchania napastowanej małolaty. I ten jego przerysowany akcent. Pacino dobry, ale pod koniec to mocno poszarżował. Za to Charlize Theron w topce, jeśli chodzi o ukazanie rozpadającej się psychiki. Co prawda znałem już główny twist filmu, ale zaskoczyło mnie ujawnienie rewelacji matki, no i końcowe sceny finału.
Całkiem się udała ta próba połączenia prawniczego gatunku z satanistyczną oprawą.
8/10
Adwokat diabła (1997) - ku memu zdziwieniu film nie ma tematu. Wiedziałem, że to nie będzie klasyczny film grozy, tak jak się go rozumie. Ale hej, miało być różnorodnie, to jest różnorodnie. I jest okazja do nadrobienia klasyczka.
W większości to typowy film prawniczy, a sama groza jest dość subtelna. Najbardziej przerażający moment był, mówiąc szczerze, jak Keanu i Pacino byli na skraju tej szpanerskiej fontanny :). Dość niepokojąca była ta żonka Heatha, jeszcze przed wizjami. I tak stopniowo schodzi się do kręgu piekła. Sama lokalizacja siedziby poprzez oprawę ma charakter nadnaturalny. Potem pierwsza sprawa to bronienie jakiegoś afrykańskiego szamana siedzącego w jakiejś melinie wypełnionej talizmanami. No i ładnie podkreślono demoralizację nowojorskiego Babilonu. Wolałbym więcej tego w finale, który potem zalicza sztampę w przedstawianiu diabołów, Zwłaszcza, że efekty troszkę nadgryzł czas. I odnośnie technikaliów ze zdziwieniem odkryłem, że Keanu i ta ruda w czerwonym stoją na bluescreenie w scenie nocnego balkonu, bo wokół nich dziwne obramowanie i brak zgodnosci ze światłem.
Keanu Reeves faktycznie miał aktorskie braki, co było widoczne podczas przesłuchania napastowanej małolaty. I ten jego przerysowany akcent. Pacino dobry, ale pod koniec to mocno poszarżował. Za to Charlize Theron w topce, jeśli chodzi o ukazanie rozpadającej się psychiki. Co prawda znałem już główny twist filmu, ale zaskoczyło mnie ujawnienie rewelacji matki, no i końcowe sceny finału.
Całkiem się udała ta próba połączenia prawniczego gatunku z satanistyczną oprawą.
8/10
30-10-2023, 23:48
Spoiler




