Slow Horses czyli Kulawe Konie
Zachęcony pozytywną opinią Ślepego zasiadłem i obejrzałem. No ja aż tak entuzjastyczny nie jestem choć jest to całkiem niezłe. Historia o zesłanych do "nicnierobienia" agentach MI5, którzy mieli różne wpadki. Ich szefem jest Jackson Lamb czyli Gary Oldman.
Sezon I jest lepszy, bo ma bardziej prostą intrygę, dzięki czemu twórcy unikają za dużej ilości wpadek logicznych i ogląda się całkiem spoko.
Sezon II początkowo wydaje się sporo lepszy i ciekawszy bo intryga i bardziej zagmatwana i ciekawsza, no ale właśnie. Prowadzi to do tradycyjnych w dzisiejszych czasach twistów, które czasami są słabe a czasami niezamierzenie komiczne.
Ale ogólnie oglądało się przyjemnie przede wszystkim ze względu na Oldmana, który gra takiego odwróconego Georga Smileya. Ma dziurawe skarpetki, chleje, jest chamem, nie myje się, pierdzi, klnie ale przy okazji jest wybitnym umysłem szpiegowskim. Nie żeby Oldman się tam jakoś specjalnie starał i nie jest to wybitna kreacja, ale Oldman to Oldman. Jak trzeba dostarczy nawet jadąc na autopilocie.
Reszta obsady w porządku, ale też nic specjalnego. No Scott Thomas jest fajna, ale ją też bardzo lubię, więc...
Jak będzie III sezon to na pewno zerknę choć trailer zwiastuje za dużo akcji i obawiam się, że to już może być bardzo głupie.
Pierwszy sezon 7/10
Drugi sezon naciągane 6/10
Zachęcony pozytywną opinią Ślepego zasiadłem i obejrzałem. No ja aż tak entuzjastyczny nie jestem choć jest to całkiem niezłe. Historia o zesłanych do "nicnierobienia" agentach MI5, którzy mieli różne wpadki. Ich szefem jest Jackson Lamb czyli Gary Oldman.
Sezon I jest lepszy, bo ma bardziej prostą intrygę, dzięki czemu twórcy unikają za dużej ilości wpadek logicznych i ogląda się całkiem spoko.
Sezon II początkowo wydaje się sporo lepszy i ciekawszy bo intryga i bardziej zagmatwana i ciekawsza, no ale właśnie. Prowadzi to do tradycyjnych w dzisiejszych czasach twistów, które czasami są słabe a czasami niezamierzenie komiczne.
Ale ogólnie oglądało się przyjemnie przede wszystkim ze względu na Oldmana, który gra takiego odwróconego Georga Smileya. Ma dziurawe skarpetki, chleje, jest chamem, nie myje się, pierdzi, klnie ale przy okazji jest wybitnym umysłem szpiegowskim. Nie żeby Oldman się tam jakoś specjalnie starał i nie jest to wybitna kreacja, ale Oldman to Oldman. Jak trzeba dostarczy nawet jadąc na autopilocie.
Reszta obsady w porządku, ale też nic specjalnego. No Scott Thomas jest fajna, ale ją też bardzo lubię, więc...
Jak będzie III sezon to na pewno zerknę choć trailer zwiastuje za dużo akcji i obawiam się, że to już może być bardzo głupie.
Pierwszy sezon 7/10
Drugi sezon naciągane 6/10
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
13-11-2023, 11:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-11-2023, 11:17 przez Dr Strangelove.)
Spoiler




