No i tak - z sezonu drugiego wykroiłem film trwający 2,5h - nie ma w nim wątku Voleth Meir, monolitów, ani bazyliszków w Kaer Morhen, Yennefer jest tam gdzie powinna, czyli na drugim planie, Vesemir nie próbuje szprycować Ciri eliksirami, nie ma prawie-egzekucji Cahira (i samego Cahira, bo w tym sezonie miał rolę z dupy nijak się mającą do książek), całośc skupia się na Ciri i Geralcie, wprowadzając lub sygnalizując po drodze inne istotne w przyszłości wątki. Co prawda finał jest nie-filmowo niespektakularny, ale książkowa "Krew elfów" też nie była zbyt widowiskowa.
Oczywiście nie da się wywalić wszystkiego co mi nie pasuje, niektóre rzeczy których nie lubię zostały tylko dlatego, żeby dziur fabularnych nie zrobić, a w kilku miejscach szwy widać, ale w tej postaci będzie już spokojnie do przeżycia jak mnie najdzie na ekranową wersję wiedźmina.
Zostaje doszlifować, sklecić opcjonalną ścieżkę audio z muzyką z gier i Ciechowskim, a potem się biorę za "Czas pogardy" (który pewnie będzie dwuczęsciowy).
Oczywiście nie da się wywalić wszystkiego co mi nie pasuje, niektóre rzeczy których nie lubię zostały tylko dlatego, żeby dziur fabularnych nie zrobić, a w kilku miejscach szwy widać, ale w tej postaci będzie już spokojnie do przeżycia jak mnie najdzie na ekranową wersję wiedźmina.
Zostaje doszlifować, sklecić opcjonalną ścieżkę audio z muzyką z gier i Ciechowskim, a potem się biorę za "Czas pogardy" (który pewnie będzie dwuczęsciowy).
16-11-2023, 22:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-11-2023, 22:31 przez Gieferg.)





