Shin miała taka być, takie chodzące zombie które nic nie zatrzyma, przy czym tamten atomowy oddech jest na swój sposób równie dobry to jak przechodzi z dymu w ogień i na końcu promień, ale zgadzam się, że nowy atomowy oddech jest fajny ze względu na to, że kończy się po prostu wybuchem w stylu atomówki i później wszystko wokół niszczy, robi większe wrażenie niż cokolwiek co widziałem w Godzilli od Legendary.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
03-12-2023, 22:24





